Rundę jesienną udanie zakończyli piłkarze Widzewa Łódź, którzy zasłużenie pokonali Koronę Kielce 1:0. Zwycięską bramkę dla łodzian zdobył Mariusz Stępiński.
Po zaskakująco dobrym
początku sezonu Widzew złapał zadyszkę. Podopieczni Radosława
Mroczkowskiego w pięciu meczach wywalczyli tylko jeden punkt. Do
sobotniego meczu z Koroną Kielce widzewiacy przystępowali więc z
nadzieją poprawienia dorobku punktowego.
Łodzianie dobrze weszli
w mecz i w efekcie tuż przed upływem kwadransa gry mogli objąć
prowadzenie. Marcin Kaczmarek idealnie dośrodkował z rzutu wolnego,
piłka minęła Malarczyka, doszedł do niej Stępiński i bez
przyjęcia uderzył tuż obok słupka. Po chwili przed szansą
zdobycia bramki stanął Princewill Okachi, który znalazł się
sam na sam z Ołeksijem Szlakotinem, ale piłka po strzale gracza
Widzewa nie znalazła drogi do bramki.
Fani gospodarzy na gola
musieli czekać do 39 minuty. Kaczmarek znów znalazł podaniem
Stępińskiego, ten po profesorsku ograł obrońców i
z zimną krwią umieścił piłkę w siatce. Dzięki temu trafieniu
Widzew prowadził do przerwy 1:0. W pierwszej połowie kielczanie
zagrażali bramce rywala głównie po stałych fragmentach gry,
jednak nie zdołali zdobyć bramki.
Po zmianie stron bardziej
zdeterminowani w swych poczynaniach byli piłkarze Leszka
Ojrzyńskiego, którzy za wszelką ocenę chcieli doprowadzić
do wyrównania. Miejscowi znacznie rzadziej zagrażali
rywalowi, ponieważ koncentrowali się przede wszystkim na
zabezpieczeniu tyłów. Łodzianie osiągnęli swój cel i ostatecznie pokonali Koronę 1:0.
W kolejnej serii spotkań
Widzew zagra na wyjeździe z Podbeskidziem Bielsko-Biała, z kolei
Korona podejmie przed własną publicznością Lecha Poznań.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.