Zlatan Ibrahimović nie popisał się po niedzielnym ligowym meczu z Lecce, w którym strzelił gola a Milan wygrał 2:0. Tuż po nim został zapytany przez reporterkę telewizji Sky Sports Verę Spadini o domniemany konflikt między nim a trenerem Massimiliano Allegrim.
Ibra się zdenerwował i wysłał dziennikarkę do domu, do garów. Ten akt seksizmu odbił się we Włoszech głośnym echem. By załagodzić sprawę, władze AC Milan wysłały pięknej pani Spadini dziewiętnaście róż symbolizujących tyleż goli strzelonych przez Zlatana w obecnym sezonie. Jednak wiceprezydent klubu Andrea Galliani znów zdobył się przy tej okazji na nie do końca przemyślany komentarz: – Zawsze chciałem jej posłać kwiaty, teraz mam wreszcie okazję…