Lech Poznań i Legia Warszawa w 2012 roku prezentowały najwyższą formę ze wszystkich drużyn Ekstraklasy. Co dziwi najbardziej? Bardzo wysoka pozycja Zagłębia Lubin.
Drużyny występujące zarówno w rundzie wiosennej sezonu 2011-12, jak i jesiennej obecnych rozgrywek, rozegrały w 2012 roku po 28 spotkań. Na samym końcu zestawienia znajdują się Cracovia i Łódzki Klub Sportowy, które rozegrały po trzynaście meczów i w poprzednim sezonie spadły z Ekstraklasy.
Zawstydzająca jest pozycja Podbeskidzia i GKS-u Bełchatów, które pomimo rozegrania w tym roku 28 meczów, zgromadziły mniej punktów od Piasta Gliwice i Pogoni Szczecin. Ekipy beniaminków rozegrały po piętnaście meczów w Ekstraklasie w kończącym się roku.
Zaskakiwać może dosyć niska pozycja Śląska. Mistrzowie Polski znaleźli się dopiero na piątym miejscu w tabeli za rok 2012. O dziwo, przed wrocławską drużyną uplasowało się Zagłębie Lubin, które poprzedni sezon zakończyło na dziewiątej pozycji, a obecnie plasuje się dopiero na jedenastym miejscu. To tylko potwierdza, że w ekipie prowadzonej przez Pavla Hapala drzemie spory potencjał, ale brakuje stabilizacji formy.
Liderem jest Legia, która ma taką samą liczbę punktów, co Lech, ale legitymuje się lepszym bilansem bramkowym. Warszawski zespół szczególnie w obecnym sezonie po zmianie trenera zaczął grać efektowniej i jest obecnie głównym faworytem do zdobycia mistrzostwa Polski. Plany Janowi Urbanowi może pokrzyżować chyba tylko masowa wyprzedaż czołowych zawodników.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.