Taki mecz jak z Turcją był bardzo
Hiszpanom potrzebny. Po wpadce z Gruzją w ostatnim sparingu przed Euro, po
męczarniach, choć zakończonych sukcesem, z Czechami, spokoju nie było. Starzy członkowie
reprezentacji wciąż nie mieli pewności, że nie powtórzy się wpadka z mundialu w
Brazylii, nowi nie zyskali zaś stuprocentowego przekonania, iż pasują do tej
drużyny, są jej godni. Ten drugi problem był zresztą o wiele poważniejszy.
Na mundialu przed dwoma laty Hiszpanom nie poszło. Teraz są w lepszej formie(foto: G. Wajda)
A teraz go już nie ma. Alvaro
Morata i Nolito strzelili gole i dzięki temu poczuli się wreszcie pełnoprawnymi
członkami zespołu. Już nie muszą obawiać się każdego spojrzenia czy gestu
mistrzów świata i Europy, którym partnerują. Te bramki wbite Turkom w meczu
finałów Mistrzostw Europy to dla obu swego rodzaju wkupne do najlepszego zespołu
reprezentacyjnego na świecie. Aż miło będzie czekać na mecz z Chorwacją, by
zobaczyć, co ci dwaj tam pokażą. Bo z całą pewnością wyjdą na murawę po to,
żeby dać show. Jak się okazuje, to Morata i Nolito są tą świeżą krwią, której
zespół tak bardzo potrzebował po MŚ w Brazylii. Nie Koke, nie Thiago, nie Isco,
tylko właśnie oni. Vicente del Bosque uznał, że młodzieńczy entuzjazm potrzebny
jest jednak w linii ataku, a nie w pomocy. I zapewne miał rację.
Z tą młodzieńczością u Nolito nie
jest zresztą najlepiej. Jego świeżość polega nie na wysokim peselu, tylko na
niewielkim stażu w kadrze. Natomiast Morata to zawodnik nowej generacji. I mecz
z Turcją chyba ostatecznie przesądził sprawę: to on będzie podstawową „9” La
Roji nie tylko do końca turnieju we Francji, ale do końca, bo ja wiem, może
nawet finałów mistrzostw świata w 2026 roku – jeśli w naszych niepewnych czasach
wolno tak daleko wybiegać w przyszłość. To dla Alvaro Moraty był mecz z gatunku
tych „przed i po”, granicznych.
Tak więc kto wewnątrz kadry hiszpańskiej
lub poza nią miał jeszcze wątpliwości, czy La Roja może obronić tytuł, a w jej ataku
są ludzie dorastający Andresowi Inieście choćby do kolan, już ich nie ma: tak,
może, tak są. Dzisiejsze 3:0 ma, jak sądzę, większy ciężar gatunkowy, niż może się
to wydawać.
Bezpardonowy faul w meczu Porto! Legenda brutalnie potraktowana przez rywala [WIDEO]
FC Porto pokonało Gil Vicente 3:0 w swoim ostatnim ligowym meczu. Jakub Kiwior i Jan Bednarek rozegrali pełne 90 minut, a Oskar Pietuszewski wszedł z ławki rezerwowych w 77. minucie. Kilka minut wcześniej Martin Fernandez wyleciał z boiska za brutalny faul na Thiago Silvie.
On wciąż to ma! N’Golo Kante z pięknym golem! [WIDEO]
Al-Ittihad pokonało Al-Okhdood 2:1 w Saudi Pro League. Drugiego gola dla zwycięzców zdobył N'Golo Kante, który popisał się świetnym strzałem z dystansu.
Jest przełom w sprawie Polaka! Transfer bliski finalizacji
Blisko sfinalizowania transferu jest kilkukrotny reprezentant Polski. Według najnowszych informacji przełamany został impas pomiędzy negocjującymi klubami.
Oficjalnie: Sebastian Szymański odchodzi z Fenerbahce
Sebastian Szymański oficjalnie poinformował o odejściu z Fenerbahce. Reprezentant Polski opublikował pożegnalny wpis w mediach społecznościowych, a według doniesień medialnych jego kolejnym kierunkiem może być francuska Ligue 1.