Robert Lewandowski jest w tym sezonie w morderczej formie. Kapitan reprezentacji Polski strzela gola za golem, a w barwach Bayernu w bieżących rozgrywkach zdobył już 11 bramek w Bundeslidze. W całym 2019 roku ma natomiast 33 trafienia we wszystkich klubowych rozgrywkach i jest najskuteczniejszym piłkarzem w Europie, biorąc pod uwagę okres od 1 stycznia do dzisiaj.
Król strzelców Bundesligi sezonu 2018-19 osiągnął życiową dyspozycję. Polak gra jak z nut, strzela gola za golem i jest postrachem dla każdego kolejnego rywala. W obecnych rozgrywkach nie wpisał się na listę strzelców tylko w spotkaniu o Superpuchar Niemiec. W pozostałych meczach w barwach Bayernu strzela jak na zawołanie.
Lewandowski ma kapitalne statystyki. W tym roku kalendarzowym rozegrał w barwach mistrzów Niemiec 33 mecze we wszystkich rozgrywkach, w których zdobył 33 bramki, co daje imponującą średnią jednego trafienia na mecz. Jeśli weźmiemy pod uwagę minuty, to RL9 pokonuje bramkarza rywali średnio co 89 minut.
Ani jeden piłkarz w topowych dziesięciu ligach europejskich nie może pochwalić się taką liczbą trafień (liga + krajowy puchar + europejskie puchary)! Drugi Leo Messi traci do Polaka dwa gole, a trzeci Sergio Aguero siedem bramek.
Kapitan reprezentacji Polski zajmuje obecnie drugie miejsce w klasyfikacji Złotego Buta. W tym zestawieniu brane są pod uwagę tylko bramki zdobyte w spotkaniach ligowych w sezonie 2019-20 (chyba że liga gra systemem wiosna-jesień, wówczas brane są pod uwagę wszystkie trafienia z tego roku). Lewandowski jest wiceliderem, a do prowadzącego Erika Sorgi traci pięć punktów. Wydaje się, że tylko kwestią czasu jest, kiedy Polak wskoczy na szczyt.
Bayern zdecydował ws. Harry’ego Kane’a. Rozmowy już trwają
Włodarze Bayernu Monachium są niezwykle zadowoleni ze współpracy z Harry’m Kane’em. Jego aktualny kontrakt wygasa za półtora roku, ale Bawarczycy już teraz chcą zapewnić sobie usługi Anglika na kolejne lata.
Sensacja w Monachium! Bayern przegrał z Augsburgiem [WIDEO]
Bawarczycy doznali pierwszej porażki w sezonie 25-26. Pierwszymi pogromcami ekipy Kompany'ego okazał się derbowy rywal – FC Augsburg, który w ostatnim kwadransie zdobył dwie bramki na wagę trzech punktów.