38-letni geniusz! Messi wciąż czaruje, ale czy to koniec na argentyńskiej ziemi?
To mogło być pożegnanie z argentyńską publicznością. Leo Messi poprowadził Albicelestes do zwycięstwa nad Wenezuelą w eliminacjach MŚ 2026, strzelając dwa gole, w tym jedno prawdziwe arcydzieło.
Wczorajsze przedostatnie spotkanie eliminacji do mistrzostw świata 2026 w strefie CONMEBOL pomiędzy Argentyną a Wenezuelą może na długo zapisać się w pamięci kibiców. Był to bowiem najprawdopodobniej ostatni mecz Leo Messiego w barwach narodowych rozegrany na argentyńskiej ziemi.
Kapitan Albicelestes w wieku 38 lat pokazał najlepszą wersję siebie. Prowadzi pewnie swoją drużynę do 1. miejsca w tabeli eliminacyjnej, a wczorajszy występ był popisem jego geniuszu. Zawodnik Interu Miami zdobył dwa gole, a jedno trafienie – w charakterystycznym „stylu Leo” – zachwyciło wszystkich. Po podaniu od Juliana Álvareza Messi finezyjnie podciął piłkę nad bramkarzem, ośmieszając przy tym obrońców.
Choć nie padło oficjalne potwierdzenie, wiele wskazuje, że mogło to być ostatnie spotkanie Messiego przed własną publicznością w meczu o punkty. Po końcowym gwizdku gwiazdor nie krył wzruszenia:
Wiele rzeczy, wiele emocji… Wiedząc, że to był ostatni mecz tutaj o punkty. Bardzo dużo przeżyłem na tej murawie – zarówno dobrych chwil, jak i gorszych. Ale móc grać w Argentynie zawsze było dla mnie wielką radością, szczególnie przed naszymi kibicami i po wielkich zwycięstwach. […] Móc zakończyć to w tym miejscu, w taki sposób, zawsze było moim marzeniem. Nie wydaje mi się, żebym zagrał jeszcze jeden mundial – to najlogiczniejsze ze względu na wiek
Messi ma na koncie już 194 mecze i 114 goli w reprezentacji Argentyny, a jego liczby wciąż mogą rosnąć – przed nim jeszcze ostatnie spotkanie eliminacyjne na wyjeździe oraz sam mundial.
Szwedzi wybrali stadion na potencjalny finał baraży o mundial
Jeżeli Szwecja upora się z Ukrainą w półfinale baraży o udział w mistrzostwach świata to będzie gospodarzem finału. Decydujący mecz może odbyć się w Solnie.
Wielki pilkarz
Zgoda pełna. Ale CR7 też jeszcze nie powiedział ostatniego słowa. Wielka przyjemność oglądania dwóch genialnych graczy w tej epoce.
CR7 to nie ta sama klasa
Messi A+
CR7 A
Zgadzam się