Leo Messi przypomniał w środowy wieczór – gdyby ktoś jednak o tym zapomniał – że nie jest zwykłym piłkarzem, jakich tysiące biega po europejskich boiskach. Argentyńczyk w wielkim stylu poprowadził Barcelonę do zwycięstwa nad Liverpoolem w półfinale Ligi Mistrzów, a przy okazji dobił do granicy 600 goli strzelonych dla katalońskiego giganta!
Król jest tylko jeden i ma się dobrze (fot. Alberto Estevez / Reuters)
Messi całą swoją karierę związał z Barceloną i wszystko wskazuje na to, że będzie wierny jej barwom do samego końca. Przez lata udawało mu się łamać kolejne bariery, bić klubowe rekordy i dziś śmiało można go nazwać najlepszym piłkarzem w historii klubu z Camp Nou. W środę 31-latek zapisał kolejną piękną kartę.
Leo Messi dzięki dwóm trafieniom przeciwko Liverpoolowi (3:0) osiągnął granicę 600 trafień dla „Blaugrany”. Co ciekawe, swoją pierwszą bramkę dla klubu zdobył on dokładnie czternaście lat wcześniej – 1 maja 2005 roku w meczu z Albacete.
Kolejne progi wielkości udawało się Messiemu osiągać w 2010 (100 goli / mecz z Sevillą), 2012 (200 goli / mecz z Valencią), 2013 (300 goli / mecz z Granadą), 2015 (400 goli / mecz z Almerią), 2017 (500 goli / mecz z Realem Madryt) i oczywiście wspomniane 600 trafień, co udało mu się w trakcie półfinałowego boju Champions League z Liverpoolem.
W takiej sytuacji nie mogło oczywiście zabraknąć porównania z wielkim rywalem Messiego, a więc Cristiano Ronaldo, który także podczas swojej kariery przekroczył granicę 600 bramek. Jak się jednak okazało, Portugalczyk potrzebował aż 118 meczów więcej od kapitana Barcelony.
Lionel Messi has now scored 600 goals for Barcelona
Liverpool are the 76th team he has scored past for Barca
Scored his 1st senior goal 14 years ago today in 2-0 La Liga win v Albacete, May 1st 2005
— Sky Sports Statto (@SkySportsStatto) 1 maja 2019
Znamienne jest również to, ile bramek na sezon strzelał Argentyńczyk od początku swojej przygody z pierwszą drużyną Barcy. O ile pierwsze cztery sezony nie rzucały na kolana (kolejno: 1, 8, 17 i 18), to kiedy już wskoczył na najwyższy poziom – a więc od kampanii 2008-09 – to słabszy okres po prostu mu się nie trafiał.
W jedenastu następnych sezonach Messi tylko raz zszedł poniżej granicy 40 trafień (kolejno: 38, 47, 53, 73, 60, 41, 58, 41, 54, 45 i obecnie 47, ale sezon wciąż trwa).
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.