Jest krok od pierwszego trofeum w karierze i pobicia rekordu asyst w chorwackiej ekstraklasie. W grudniu przez kilka dni był bohaterem okładek tamtejszych gazet, gdy strzelił zwycięskiego gola w prestiżowym meczu z Hajdukiem Split. Jak reprezentant Polski ocenia pół roku w Dinamie Zagrzeb i szanse biało-czerwonych w nadchodzących eliminacjach Euro 2020?
ROZMAWIAŁ PAWEŁ GOŁASZEWSKI
– Szampan już schłodzony? – Jeszcze nie, ale chyba tylko katastrofa mogłaby nam odebrać mistrzostwo Chorwacji – odpowiada Kądzior (na zdjęciu). – Mamy 17 punktów przewagi, przegraliśmy jedno spotkanie, więc nie ma się co oszukiwać: walka o tytuł mistrzowski została rozstrzygnięta. Chcemy wygrać wszystkie spotkania do końca sezonu. Trzeba udowodnić, że jesteśmy najlepszym zespołem nie tylko w Chorwacji, ale na całych Bałkanach.
– Spodziewałeś się, że będzie tak łatwo? – W poprzednim sezonie rywalizacja nie wyglądała tak jak teraz. Do ostatnich kolejek Rijeka walczyła o mistrzostwo. W obecnych rozgrywkach gramy jednak świetnie. Mamy bardzo silny zespół, kadra liczy 27 zawodników i jest wyrównana, a trener stosuje rotację. W zasadzie w każdym spotkaniu gramy inną jedenastką, a każdy kto wchodzi daje jakość.
– Takie rotacje pomagają czy przeszkadzają? – Dla trenera to idealny układ. Graliśmy w czwartek w Lidze Europy teoretycznie najsilniejszą jedenastką, a w niedzielę na mecz ligowy wychodziliśmy w zupełnie innym składzie, i poziom wcale nie był niższy. Nawet w meczach z czołowymi zespołami chorwackiej ligi nie mieliśmy problemów, kiedy grała w teorii słabsza jedenastka. Wszyscy są zadowoleni. Nie ma sytuacji, że zawodnik siedzi pół roku i nie wszedł nawet na minutę na boisko. Wykorzystujemy też problemy innych klubów. Hajduk dobrze prezentuje się wiosną, ale jesień miał bardzo słabą. W Rijece jest mnóstwo kontuzji i trener ma problemy z zestawieniem najsilniejszego składu. Do końca rozgrywek będziemy mieli jeszcze kilka spotkań w lidze, w których trzeba będzie wspiąć się na wyżyny umiejętności, aby wygrać. W Chorwacji każdy chce utrzeć nam nosa.
– Prawdopodobnie wywalczysz pierwsze trofea w karierze. – Dlatego mam dodatkową motywację, aby jak najwięcej grać. To daje dreszczyk emocji, chcę w końcu coś wpisać do rubryki z sukcesami. W Polsce występowałem przez lata w niższych ligach, w Górniku była okazja na mistrzostwo, ale ostatecznie zajęliśmy czwarte miejsce, co też było świetnym wynikiem. Jedyne co mogłem zdobyć to Puchar Polski. Z Wigrami było nawet blisko, doszliśmy do półfinału… Teraz w Dinamie będę w końcu mógł powiedzieć, że jestem mistrzem kraju, a mamy przecież jeszcze szansę na Puchar Chorwacji.
(…)
CAŁY WYWIAD MOŻNA ZNALEŹĆ W NOWYM (12/2019) NUMERZE TYGODNIKA „PIŁKA NOŻNA”
Jakub Błasczykowski po Gali Tygodnika „Piłka Nożna”. „Myślałem, że wygra Oskar Pietuszewski”
Jednym ze znakomitych gości Gali 2026 był Jakub Błaszczykowski, który do hotelu Hilton przybył wraz z małżonką Agatą. Piłkarz Roku 2010 i 2012 chętnie skomentował tegoroczne nagrody.
Co z Pietuszewskim w reprezentacji? Jan Urban zabiera głos!
Oskar Pietuszewski jest ostatnio na ustach wielu kibiców, chcących zobaczyć go w pierwszej reprezentacji. O młodym talencie FC Porto wypowiedział się selekcjoner Jan Urban.
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarz Roku 2025 – Robert Lewandowski
Czy Robert Lewandowski jest najlepszym piłkarzem w historii Polski, pozostaje kwestią otwartą. W futbolu nie ma obiektywnej miary pozwalającej szacować klasę poszczególnych sportowców, każdy ma prawo do subiektywnego spojrzenia i własnego wyboru. Być może ktoś, kiedyś, przez krótki czas grał lepiej niż Lewy. Natomiast nie ma żadnych wątpliwości co do trzech kwestii:
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarka Roku 2025 – Ewa Pajor
Po raz szósty w karierze i czwarty z rzędu Ewa Pajor została wybrana Piłkarką Roku w plebiscycie tygodnika „Piłka Nożna”. Po takich 12 miesiącach w jej wykonaniu po prostu nie mogło być inaczej.