Przejdź do treści
90 minut z Jarosławem Niezgodą. „Myślę o koronie”

Polska Ekstraklasa

90 minut z Jarosławem Niezgodą. „Myślę o koronie”

Chociaż do Ruchu trafił dopiero w ostatnich dniach letniego okienka transferowego, to bardzo szybko wkomponował się w zespół i pokazał, że strzelanie goli ma zapisane w genach. Jarosław Niezgoda przebojem wdarł się do ekstraklasy i nie przez przypadek był nominowany przez „PN” w kategorii Odkrycie Roku.

ROZMAWIAŁ PAWEŁ GOŁASZEWSKI

– Byłeś bardzo rozczarowany, kiedy dowiedziałeś się, że nie wygrałeś naszego plebiscytu w kategorii Odkrycie Roku 2016?
– Po cichu spodziewałem się nominacji, ale na zwycięstwo nie liczyłem – mówi Niezgoda. – Obstawiałem, że Janek Bednarek zgarnie statuetkę, i tak się stało, więc byłem przygotowany, że akurat w tym roku nic nie wygram na gali „Piłki Nożnej”.

– Rozumiem, że za rok liczysz na jakąś nagrodę.
– Oczywiście, że tak! Odkryciem już nie mogę być, bo dałem się poznać w tym roku, ale może w innych kategoriach uda się coś zwojować.

– No to zostaje tylko Ligowiec Roku albo Piłkarz Roku. Co wybierasz?
– Aktualnie jestem w dobrej formie, więc jeśli utrzymam taką dyspozycję przez cały rok, to czemu miałbym nie myśleć o wygraniu w kategorii Ligowiec Roku?

– Na razie Ruch gra zdecydowanie lepiej niż wiosną. Co się z wami stało po zimowej przerwie w rozgrywkach?
– W sumie nic wielkiego nie wydarzyło się tej zimy. Dobrze przepracowaliśmy okres przygotowawczy, jeszcze lepiej się poznaliśmy i przede wszystkim zmieniliśmy sposób gry, co zresztą da się zauważyć gołym okiem. Nie rzucamy się na przeciwnika, ale czekamy na swojej połowie i staramy się kontrować. Na razie to skutkuje i zapewnia punkty. Poza tym nasz skład się nie zmienił. Odszedł na koniec lutego tylko Kamil Mazek, więc jesteśmy bardzo dobrze zgrani.

– Wydostaliście się bardzo szybko ze strefy spadkowej, więc zapytam przekornie: pojawiły się już rozmowy o awansie do pierwszej ósemki?
– Nikt nawet o tym nie wspominał. Zresztą szanse na awans do grupy mistrzowskiej są matematyczne, ale kto wie, jeśli wszystko wygramy, to będziemy w górnej połowie tabeli. Na pewno byłoby to coś niesamowitego. Na razie skupiamy się na kolejnych spotkaniach i chcemy zająć jak najwyższe miejsce w rundzie zasadniczej. Po 30 kolejce zobaczymy, gdzie będziemy.

– Czujesz się Rycerzem Wiosny?
– Już jesienią dobrze się zaaklimatyzowałem w Ruchu, szybko zacząłem strzelać gole, złapałem dobry kontakt z chłopakami i forma również była na zadowalającym poziomie. Inna sprawa, że zespół wtedy nie punktował tak jak teraz, bo nie zdarzyła nam się nawet seria dwóch zwycięstw z rzędu. Wygrywaliśmy w zasadzie raz w miesiącu, a teraz to się zmieniło, więc wszyscy możemy czuć się rycerzami.

– W Chorzowie masz kilku zawodników również z przeszłością w Legii, więc chyba było zdecydowanie łatwiej wejść w zespół.
– To prawda, ale przede wszystkim jest kilku moich rówieśników. Wiadomo, że łatwiej jest się dogadać z zawodnikami w podobnym wieku niż ze zdecydowanie starszymi.

– A jak przyjęła cię starszyzna?
– Nie było żadnych problemów.

– Zrobili ci chrzest?
– Nie, w Ruchu nie miałem czegoś takiego. Natomiast w Legii na zgrupowaniu u trenera Besnika Hasiego miałem chrzest, który polegał na zaśpiewaniu piosenki. Wybrałem „Hej, sokoły!” i muszę przyznać, że wyszło… ciekawie.


– Z kim w Ruchu złapałeś najlepszy kontakt?
– Najlepiej dogaduję się z Bartoszem Nowakiem. Mieszkamy na jednym osiedlu, często razem jeździmy na treningi, wspólnie wychodzimy na obiad albo kolację. Jeśli chodzi o boisko, to bardzo dobrze rozumiem się z Patrykiem Lipskim, co chyba zresztą widać doskonale.

– Wolisz grać z Lipskim za plecami czy na przykład z Jakubem Arakiem obok siebie?
– Nasza taktyka opiera się na grze z jednym napastnikiem i mnie to odpowiada. Lipa jest bardzo kreatywnym i inteligentnym zawodnikiem, więc wie, jakich piłek potrzebuję. Z Kubą bardzo rzadko występowałem w jednej linii, bo zazwyczaj trener Waldemar Fornalik decyduje, że kiedy ja gram, to on siedzi, i odwrotnie. Zagraliśmy razem kilkanaście minut i trudno mi to porównywać.

– Czego wymaga od ciebie szkoleniowiec? Masz tylko strzelać gole?
– To dla napastnika jest najważniejsze zadanie, ale nie jedyne. Oczywiście muszę pomagać w defensywie, naciskać obrońców, przesuwać, żeby nie było dziury.

– Strzeliłeś już dziewięć goli, strata do lidera klasyfikacji najskuteczniejszych jest niewielka. Przeszła już ci przez głowę myśl o koronie króla strzelców na koniec sezonu?
– Tracę do lidera tylko cztery trafienia, więc oczywiste, że o koronie myślę! Wiadomo, że najważniejsze jest utrzymanie Ruchu w ekstraklasie, ale jeśli będzie szansa na zgarnięcie indywidualnej nagrody, to czemu mam nie walczyć? Nie będę przecież dwie czy trzy kolejki przed końcem rozgrywek patrzył na tabelę klasyfikacji strzelców i liczył, że może teraz przestanę zdobywać bramki, żeby nie wygrać. Z drugiej strony na pewno nie zamierzam grać samolubnie i nie podawać kolegom. Liczy się przecież nie tylko moja statuetka. Jak się uda – będzie super, jeśli nie – powalczę w kolejnym sezonie.

– Kibice porównują cię do Mariusza Stępińskiego?
– Nie zdarzyło mi się jeszcze, aby ktoś mnie do niego porównywał. Zresztą jesteśmy zupełnie innymi typami zawodników, więc tych podobieństw w zasadzie nie da się dostrzec. No, może tylko gole strzelamy z podobną regularnością.

– Czy Waldemar Fornalik to najlepszy szkoleniowiec, z jakim do tej pory pracowałeś?
– Chyba jeszcze za wcześnie na jakiekolwiek porównania, bo współpracowałem z zaledwie trzema trenerami w ekstraklasie. Na pewno trener Fornalik najbardziej mi zaufał i dał prawdziwą szansę. Z drugiej strony nie wiadomo, co by było, gdyby prowadził Legię i miał do dyspozycji jeszcze innych napastników. To są naprawdę trudne oceny.

– Miałeś latem propozycje z innych klubów, czy Ruch był jedyną opcją?
– W trakcie letniego okienka pojawił się temat Górnika Łęczna, ale dostałem w zasadzie tylko jeden telefon i na tym koniec. Niebiescy zgłosili się w ostatniej chwili przed zamknięciem okna, szybko spakowałem się i pojechałem do Chorzowa, gdzie przeszedłem testy i zostałem. Czuję się znakomicie i na pewno nie żałuję tej decyzji.

– Powiedz szczerze, zimą była opcja powrotu do Legii?
– Jeszcze przed pierwszym zimowym zgrupowaniem Legii zadzwonił trener Aleksandar Vuković i powiedział, że biorą pod uwagę ściągnięcie mnie na rundę wiosenną. Na tym stanęło.

– Dyrektor sportowy Michał Żewłakow już zapowiedział, że latem na pewno wrócisz na Łazienkowską.
– Widziałem tę wypowiedź. Jestem w Ruchu na wypożyczeniu i chcę wrócić do Warszawy, aby pokazać, że dobra forma w Chorzowie nie wzięła się z przypadku i stać mnie na grę w Legii. Na wcześniejszych zgrupowaniach warszawskiej drużyny nie byłem w dobrej dyspozycji. Przytrafiła się kontuzja, musiałem odpocząć, forma również nie była na najwyższym poziomie.

– Po zgrupowaniu u trenera Stanisława Czerczesowa podobno ledwo chodziłeś.
– To był niesamowity przeskok. Przychodzisz z drugiej ligi, jedziesz na obóz z Legią i po prostu czasami nie wiesz nawet, jak się nazywasz. Naprawdę było bardzo ciężko, bo trener Czerczesow nas nie oszczędzał. Po obozie dochodziłem do siebie przez kilka tygodni. Zresztą nawet nie wiem, co sobie myślał wtedy trener Dąbek, kiedy mnie zobaczył w rezerwach. Byłem kompletnie pod kreską, więc zdejmował mnie zazwyczaj po 45 minutach.

– Po lutowym meczu w Warszawie koledzy z Legii dzwonili z pretensjami o gola?
– Nie, nie dyskutowaliśmy po spotkaniu. Przed meczem rozmawiałem z kilkoma chłopakami i w żartach mówili, żebym ich oszczędził, no ale cóż… Wyszło, jak wyszło.

– Trudno było się przestawić z życia w Puławach na funkcjonowanie w stolicy?
– Nie miałem większych problemów. Na pewno w Legii zobaczyłem, co to jest prawdziwy profesjonalizm. Przychodzisz rano na śniadanie, później trening, obiad – to zupełnie inna kategoria niż druga liga. Poza treningami nie miałem trudności, aby przystosować się do funkcjonowania w Warszawie. Skupiałem się wyłącznie na piłce.

– Ty przecież i tak jesteś grzecznym chłopakiem. Chyba nigdy nie było z tobą problemów wychowawczych?
– Wydaje mi się, że nie. Staram się jak najlepiej podchodzić do swoich obowiązków.

– Koledzy z Puław nie zazdrościli transferu do Legii?
– Absolutnie nie! Każdy gratulował i wspierał mnie w decyzji.

– Z pewnością mogą być zazdrośni o to, że portal www.transfermarkt.de wycenia cię na pół miliona euro. Dużo czy mało?
– Szybko ta wartość rośnie, kiedy sprawdzałem jeszcze kilka miesięcy temu, to było 150 tysięcy euro. Kto jest przede mną z Ruchu?

– Tylko Patryk Lipski – 800 tysięcy euro.
– O proszę. Po sezonie i jego wyprzedzę! A tak poważnie, myślę, że 500 tysięcy euro to optymalna wartość. Ani dużo, ani mało – po prostu w sam raz. Zresztą od zawsze ciekawiło mnie, jak oni to liczą…

– …może wartość wzrośnie po młodzieżowych mistrzostwach Europy? Liczysz na powołanie na czerwcowy turniej?
– Dopiero raz byłem w kadrze u selekcjonera Marcina Dorny. Myślę, że jeśli utrzymam obecną dyspozycję strzelecką, to znajdę się w gronie szczęśliwców. Nie wiadomo jednak, ilu trener zabierze napastników i ilu piłkarzy z pierwszej reprezentacji zasili młodzieżówkę. To też jest bardzo ważne.

– Gdzie będzie Jarosław Niezgoda na koniec 2017 roku?
– Mam nadzieję, że będę grał regularnie w pierwszym składzie Legii, która będzie liderem ekstraklasy, a ja będę na szczycie klasyfikacji najlepszych strzelców!


WYWIAD UKAZAŁ SIĘ W OSTATNIM (11/2017) NUMERZE TYGODNIKA „PIŁKA NOŻNA”

Możliwość komentowania została wyłączona.

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 28/2026

Nr 28/2026

Polska Ekstraklasa

Z Arsenalu do Cracovii. Młody pomocnik przy ul. Kałuży

Cracovia tego lata nie jest specjalnie aktywna na rynku transferowym, skupiając się głównie na ściąganiu młodych i perspektywicznych piłkarzy. Kolejny z nich właśnie zawitał przy ul. Kałuży.

2024.05.19 Krakow
Pilka nozna PKO Ekstraklasa sezon 2023/2024
Cracovia - Rakow Czestochowa
N/z Cracovia stadion widok ogolny ilustracyjne
Foto Mateusz Sobczak / PressFocus

2024.05.19 Krakow
Football Polish League PKO Ekstraklasa season 2023/2024
Cracovia - Rakow Czestochowa
Cracovia stadion widok ogolny ilustracyjne
Credit: Mateusz Sobczak / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Oficjalnie! Górnik Zabrze z kolejnym transferem!

Nowy obrońca melduje się w Zabrzu. Maximilian Dietz podpisał kontrakt z triumfatorem Pucharu Polski!

2026.05.23 Zabrze
Pilka nozna PKO BP Ekstraklasa Sezon 2025/2026
Gornik Zabrze - Radomiak Radom
N/z Rafal Janicki, Maksym Khlan, Pawel Olkowski, Yvan Ikia Dimi, Patrik Hellebrand, Lukas Ambros, Sondre Liseth, Josema Sanchez, Lukas Sadilek, radosc, radosc po golu, radosc po bramce
Foto Marcin Bulanda / PressFocus

2026.05.23 Zabrze
Football Polish PKO BP Ekstraklasa League Season 2025/2026
Gornik Zabrze - Radomiak Radom
Rafal Janicki, Maksym Khlan, Pawel Olkowski, Yvan Ikia Dimi, Patrik Hellebrand, Lukas Ambros, Sondre Liseth, Josema Sanchez, Lukas Sadilek, radosc, radosc po golu, radosc po bramce
Credit: Marcin Bulanda / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Reprezentant Polski zmienia klub! Zostały już tylko formalności!

Związany z Górnikiem Zabrze Kryspin Szcześniak będzie miał nowy klub. Według mediów, zawodnik zmieni barwy, ale pozostanie w PKO BP Ekstraklasa.

2025.11.13, Warszawa 
Pilka nozna, Reprezentacja Polski 
Trening przed meczem Polska - Holandia 
N/z Kryspin Szczesniak 
Fot Rafal Oleksiewicz / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Cztery sygnały po Superpucharze. Jaki Lech przystępuje do sezonu?

Po raz pierwszy od dekady i siódmy w historii Lech sięgnął po Superpuchar Polski. Na podstawie spotkania o najmniej prestiżowe z krajowych trofeów trudno o daleko idące wnioski, natomiast pewne sygnały przed przystąpieniem do gry o Champions League zostały przez Kolejorza wysłane.

2026.07.16 Poznan
Pilka nozna Superpuchar polski
Lech Poznan - Gornik Zabrze
N/z Mikael Ishak gol radosc bramka
Foto Pawel Jaskolka / PressFocus

2026.07.16 Poznan
Football Polish Supercup 
Lech Poznan - Gornik Zabrze 

Credit: Pawel Jaskolka / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Oficjalnie: Cracovia przedłużyła kontrakt i wypożyczyła zawodnika

Bartosz Biedrzycki podpisał nową umowę z Cracovią. Jednocześnie Pasy postanowiły wypożyczyć 23-latka do pierwszoligowej Odry Opole.

2025.08.03 Krakow
Pilka nozna , PKO BP Ekstraklasa sezon 2025/26
Cracovia Krakow - Lechia Gdansk
N/z Bartosz Biedrzycki
Foto Krzysztof Porebski / PressFocus

2025.08.03 Krakow
Football Polish top league , 2025/2026 season
Cracovia Krakow - Lechia Gdansk
Bartosz Biedrzycki
Credit: Krzysztof Porebski / PressFocus
Czytaj więcej