Mateusz Klich powrócił do Leeds z wypożyczenia do Utrechtu i od razu błysnął w drużynie Pawi. Na początku nowego sezonu w Championship polski pomocnik jest w znakomitej formie, zdobywa bramki i wyraźnie odżył pod okiem słynnego trenera, Argentyńczyka Marcelo Bielsy.
Mateusz Klich gra pod wodzą słynnego Marceo Bielsy (fot. Reuters)
ROZMAWIAŁ JERZY CHWAŁEK
U takiego szkoleniowca jeszcze nie grałem – mówi Klich (na zdjęciu). – Przekazuje mi mnóstwo pożytecznych informacji i wierzę, że mogę stać się lepszym piłkarzem.
– Kiedy wracałeś do Leeds z wypożyczenia do Utrechtu, już wiedziałeś, że twoim trenerem będzie Bielsa? – I tak, i nie. Gdy było pewne, że wrócę do Leeds, dostałem rozpiskę od ówczesnego trenera Paula Heckingbottoma ze wskazówkami, co miałem robić po sezonie na wakacjach. Trener chciał mnie ocenić po moim powrocie do klubu, bo wcześniej nie miałem z nim styczności. Tyle że tydzień później Heckingbottom został wyrzucony i zatrudniono Marcelo Bielsę. Dyrektor sportowy Leeds zakomunikował, że w mojej sytuacji nic się nie zmienia i mam wrócić do klubu.
– Jeśli klub zatrudnia takiego szkoleniowca jak Bielsa, to chyba w jednym celu – wywalczenia awansu do Premier League? – Tak. Zainwestowano bardzo duże pieniądze w trenera i jego asystentów, bo ma ich – o ile się nie mylę – aż dziewięciu. Następne pieniądze wydano na piłkarzy, bo sprowadzono takich, których chciał szkoleniowiec. Chociaż kilku piłkarzy też odeszło, bo Bielsa nie chciał mieć zbyt rozbudowanej kadry i takich zawodników, którym nie może zapewnić możliwości grania. Plan właściciela Leeds, którym od roku jest Andrea Radrizzani, jest jeden – awans do Premier League.
– To mobilizujące czy stresujące? – Już odkąd tu jestem, czuć pewne ciśnienie, zarówno ze strony kibiców, jak i ludzi pracujących w klubie, żeby odzyskać miejsce w Premier League. Wszyscy tu uważają, że z takim stadionem, możliwościami finansowymi i tradycjami miejsce Leeds jest w najwyższej lidze. Tyle że Championship to niełatwa liga i przed nami daleka droga do awansu.
(…)
– Jakim trenerem jest Argentyńczyk? – Bardzo specyficznym. Kiedy okazało się, że będzie menedżerem Leeds, to Tomek Smokowski napisał mi, że przy Bielsie trener Orest Lenczyk, z którym pracowałem w Cracovii, wcale nie jest oryginalny. Trochę się zdziwiłem, bo dla mnie trener Lenczyk jest specyficzny i oryginalny w pozytywnym tego słowa znaczeniu i bardzo go szanuję. Zresztą przy okazji niedawnej wizyty w Krakowie, razem z Markiem Wasilukiem, mieliśmy okazję spotkać się z naszym byłym trenerem. Potwierdzam, że Bielsa jest jedyny w swoim rodzaju i cieszę się, że go spotkałem, bo jest to znakomita lekcja futbolu.
(…)
CAŁY WYWIAD MOŻNA ZNALEŹĆ W NOWYM (33/2018) NUMERZE TYGODNIKA „PIŁKA NOŻNA”
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.