Przejdź do treści
90 minut ze Sławomirem Peszko. „Krasić, Ofoe, i ja”

Polska Ekstraklasa

90 minut ze Sławomirem Peszko. „Krasić, Ofoe, i ja”

Różnie o nim mówiono – że człowiek tylko od atmosfery, że przyjaciel „Lewego”, że to już nie ten sam „Peszkin” co w Lechu Poznań. Dbałości o atmosferę się nie wypiera, przyjaźni z Robertem Lewandowski tym bardziej, a złośliwości o protekcji nawet już nie chce mu się komentować. Najważniejsze, że jesienią przemówił na boisku, udowadniając, że może być kluczowym piłkarzem walczącej o mistrzowski tytuł Lechii Gdańsk.


Najświeższe doniesienia z Lotto Ekstraklasy na PiłkaNożna.pl – KLIKNIJ!

rozmawiał Zbigniew MUCHA


– Piłkarz jesieni, drugi najpopularniejszy sportowiec Pomorza, jak się czuje człowiek, który za ubiegły rok zebrał więcej wyróżnień od Cristiano Ronaldo?
– Dziękuję, bardzo dobrze. Muszę też przy okazji podziękować Grosikowi, bo to jego porównanie – mówi Peszko. – Prawda jest taka, że może choć drobne, to jednak wyróżnienia cieszą, bo widzę, że moja praca i gra dla Lechii została doceniona i uhonorowana. Indywidualnie był to dla mnie bardzo udany rok. Mogę być również zadowolony z tego, z Lechią jesteśmy wysoko w tabeli, licząc się w grze o majstra. Dumny także jestem z tego co reprezentacja osiągnęła na Euro 2016, a ja mogłem jakąś cząstkę do sukcesu dołożyć.

– Nie czułeś zawodu, że właśnie tylko cząstkę?

– Na początku denerwowałem się, bo chciałem grać więcej, jak każdy. Ale w miarę jak rośliśmy na tym turnieju zadawałem sobie pytanie: OK., ale za kogo? Za Lewego, za Kubę, za Grosika? Kapustka dostał szansę i też dobrze wypadł. Nie było szans, bo maszyna funkcjonowała niemal perfekcyjnie. Dlatego cieszyłem się, że mogę pomóc w trudnych chwilach. Doceniam to, co otrzymałem od selekcjonera Adama Nawałki.

Kadra daje sławę, doświadczyłeś tego po powrocie z Francji osobiście.

I byłem zaskoczony, gdy latem na spotkaniu ze mną w świetlicy GOK-u w rodzinnym Jedliczu zjawiło się aż tyle ludzi. Przecież normalnie dwa, trzy razy do roku bywam w tej miejscowości, znam ludzi, spotykam się ze znajomymi, a tu nagle takie wydarzenie. Jednym słowem – mogę potwierdzić, że sukces z reprezentacją gwarantuje ogromną popularność.

A też uważasz, że ćwierćfinał mistrzostw Europy był sukcesem? Nie ma w tobie odrobiny niedosytu?

Sukcesem był na pewno, co do tego nie ma wątpliwości. Natomiast był taki moment, kiedy spojrzałem na twarze kolegów w szatni zaraz po meczu z Portugalią, że ujrzałem rozczarowanie. Coś na zasadzie – jak to, Euro się rozpędza, a nas już nie ma? Widziałem po minach, że odpadliśmy za wcześnie. Na chłodno jednak występ reprezentacji we Francji trzeba ocenić bardzo wysoko. Poza tym mogę być chyba zadowolony z tego, co pokazałem w lidze jesienią. Dziś nie mam najmniejszych wątpliwości, że związanie się z Lechią to był bardzo dobry ruch, natomiast na początku – przyznaję – sądziłem, że zrobiłem błąd.

Dlaczego?

Ponieważ kiedy trafiłem do Gdańska, czułem ogromne oczekiwania. Wiadomo – reprezentant Polski, z Bundesligi, i tak dalej… Tymczasem kompletnie nie układała mi się współpraca z Thomasem Von Heesenem. Już myślałem, że znów, jak w 2012 roku, ominie mnie Euro, na szczęście odzyskałem miejsce w składzie. Po przyjściu trenera Piotra Nowaka zmieniło się wszystko.

Ale przecież nie zaprzeczysz, że za Von Heesena byłeś w gorszej dyspozycji niż ostatnio i tak naprawdę to Niemiec miał prawo czuć się rozczarowany.

To prawda, ale pamiętajmy, że wróciłem po kilku latach gry zagranicą i wszystkie oczy skierowane były na mnie, a Von Heesen jakoś specjalnie mi nie pomagał. Zresztą nawet Milos Krasić miał w pewnym momencie problem z miejscem w składzie, podczas gdy czas pokazał jak ważną rolę ten zawodnik może spełniać w Lechii.

Niedawno na antenie Canal Plus wywołany przez ciebie do tablicy Sebastian Mila przypomniał historyjkę dotyczącą jego relacji z Niemcem. W twoim przypadku również bywało tak zabawnie?

Pewnie mógłbym i o sobie kilka przytoczyć, ale to nie ma sensu. To był arogancki człowiek, przynajmniej ja go tak odbierałem. Nie ukrywam – nie darzyliśmy się sympatią i była to obustronna niechęć. A najciekawsze, że z początku byłem przekonany, że będzie mi łatwiej, ponieważ znajdziemy wspólny język wynikający choćby z mojej bundesligowej przeszłości.

Piotr Nowak to inna osobowość?

Kompletnie. Widać po nim lata spędzone w Stanach Zjednoczonych. Wigor, uśmiech, doskonały kontakt z ludźmi – to go wyróżnia. Co nie znaczy, że na trening przychodzę w rozwiązanych butach i na luzaku. Przeciwnie, szkoleniowiec wymaga poważnego podejścia do zawodu, a potrafi też doskonale wejść do głów zawodników. Dla mnie to trener przez duże T.

A propos wspomnianego Krasicia, to zostanie w Lechii? Wkrótce kończy się jego kontrakt, a słychać przecież o ofertach choćby z MLS…

Przypuszczam, że ma w ogóle sporo ofert, ale to tylko moje domysły. Trudno, żeby taki piłkarz nie budził zainteresowania. Mam tylko nadzieję, że dogra w Lechii ten sezon do końca. Co najmniej tyle. To absolutnie kawał piłkarza, w szatni wołamy na niego maestro. Czasem na treningu zrobi coś takiego, że człowiek staje i bije brawo. Poza tym swojak, nie zadziera nosa, nie rzuca butami, nie drze ryja, nie widać, by siedział w nim ten Juventus.

Najlepszy piłkarz ligi?

Są na zbliżonym poziomie z Vadisem Odjidją-Ofoe. Czyli dokładnie tak: Krasić, Ofoe, no i ja…

Podobno Milos mocno was w szatni pompuje. Milę przyrównuje do Del Piero, Kuświka do Trezegueta. Sebastian przyznał, że nie słyszał, by jeszcze kogoś w zespole w ten sposób komplementował.

Słucham? Na mnie czasami woła Pele! W każdym razie mamy wspólne zdjęcie z meczu Lech – Juventus, który Milos doskonale zapamiętał.

Na razie w przypadku Lechii więcej się mówi o ewentualnych zimowych startach niż zyskach.

Spokojnie, mamy zrównoważoną i szeroką kadrę. Trener Nowak poszukuje jakości, nie ilości. Pracujemy nad udoskonaleniem tego co już jest, a poza tym niewykluczone, że się jeszcze wzmocnimy. Już na przykład wrócił Michał Mak, który powinien podnieść poziom rywalizacji.

Cel Lechii w tym sezonie jest oczywisty…

…owszem, zdobyć mistrzostwo.

A nie niepokoi was trochę Legia, która się wzmacnia?

Moim zdaniem się osłabia. Straciła najlepszego napastnika Nemanję Nikolicia i najlepszego prawego obrońcę w lidze, czyli Bartka Bereszyńskiego.

Wciąż macie cztery punkty przewagi nad Legią, ale to tak naprawdę tyle co nic, poza tym wydawało się w pewnym momencie, że wasza przewaga może być pokaźniejsza.

Też miałem taką nadzieję, ale kompletnie nie wyszły nam dwa ostatnie wyjazdowe mecze w roku, czyli spotkania z Wisłą w Krakowie i Koroną w Kielcach. Mistrz i tak wyłoni się w siedmiokolejkowej dogrywce, wtedy dopiero pojawi się presja, która rosnąć będzie z tygodnia na tydzień. Poza tym czemu ciągle mówimy o Legii, skoro tyle samo punktów co Lechia, ma Jagiellonia. Nie lekceważymy tej drużyny, przeciwnie – trzeba na Jagę uważać. Ludzie mówią, że w końcu przestaną punktować, ale ja tego nie rozumiem. Punktowali przez 20 kolejek, więc dlaczego nagle mieliby przestać… Będzie gorąco, tego jestem pewien.

Znacznie spokojniej powinno być w eliminacjach mistrzostw świata.

Też tak mi się wydaje. Głęboko wierzę, że nic złego w kwalifikacjach nie może się nam przytrafić, a moja wiara zasadza się na jakości, jaką obecnie prezentują reprezentanci Polski oraz na tym jak potrafimy rozgrywać nawet trudne mecze wyjazdowe, czego najlepszym przykładem była wyprawa do Bukaresztu.

Widzisz wciąż siebie w tym zespole?

Bardzo bym chciał nadal być jego częścią. W 2008 roku zacząłem przygodę z reprezentacją, fajnie byłoby w 2018 ukoronować ją występem na mundialu.

Najlepiej medalem.

Szczyt marzeń.

Z Lewandowskim w formie wcale nie taki nierealny. Wkurzają cię głosy, że miejsce w kadrze zawdzięczasz przyjaźni z kapitanem reprezentacji?

To jedna z głupot, których nawet nie chce mi się specjalnie komentować. Przyjaźni z Lewym nikt mi nie zabierze, tego co przeżyliśmy w Lechu, podczas rozmaitych zgrupowań… Natomiast nasza przyjaźń nie ma żadnego wpływu na moją przynależność do drużyny narodowej. Wierzę, że przekonałem selekcjonera, że zawsze może na mnie liczyć. Jeśli trzeba wejść choćby na dziesięć minut, utrzymać piłkę, dać oddech zespołowi, czy po prostu zastąpić nieobecnego kolegę, jak w Dublinie.

Lewandowski jest dziś na takim poziomie…

…że nie warto go z kimkolwiek w Polsce porównywać. Nie ma drugiego takiego i nie wiem czy kiedykolwiek będzie. Chodzę po szkołach, przedszkolach i widzę, że, dzieciaki interesuje głównie Lewy. Noszą jego koszulki, chcą być jak on. To idol.

Do tego właśnie zmierzałem. Idol porównywany już niemal z Messim lub Ronaldo. Czy wasze relacje zmieniły się odkąd wspiął się na poziom megagwiazdy światowego futbolu?

Owszem. Teraz to Lewy płaci za każdą kolację… A mówiąc poważnie, w wolnych chwilach się zdzwaniamy lub nawet spotykamy, choć siłą rzeczy on ma akurat tych wolnych chwil mniej. Natomiast prywatnie Robert się nie zmienił, wciąż jest superfacetem.

Jak spędziłeś święta i zimowy urlop?

Święta oczywiście w Jedliczu, z rodziną, braćmi… Nigdy jeszcze nie opuściłem Wigilii, gdziekolwiek bym grał, zawsze przyjeżdżam do domu rodzinnego. Na dłuższy urlop egzotyczny nie mogłem sobie pozwolić, ponieważ córka chodziła do szkoły.

Już do szkoły?

Wiktoria skończyła siedem lat, a niby niedawno jeździła w wózeczku jak robiliśmy materiał pod tytułem życie prywatne do „Piłki Nożnej Plus”. Tymczasem dziś już moje drugie dziecko ma 2,5 roku. Ja przecież wkrótce skończę 32 lata. Czas leci…

Czyżbyś myślał już co będzie po karierze?

Powolutku. Na pewno nie będę trenerem, natomiast nie wykluczam, że zajmę się tworzeniem akademii. Na razie zainaugurowała działalność akademia w Krasnem. Wpadam tam raz w miesiącu, prowadzę treningi, organizuję spotkania, wyjazdy dla dzieciaków na mecze, byli na przykład na meczu Lechii z Wisłą. Świadomie chciałem otworzyć szkółkę w rodzinnych stronach, na Podkarpaciu, ponieważ wiem jak trudno się stamtąd wyrwać. Dla młodzieży piłka może być zatem szansą.

Sylwester był udany?

Na powitanie 2017 roku, na kilka dni wybraliśmy się z Grosikiem do Barcelony – bez dzieci, tylko z żonami. Totalny reset, fajnie było.

Kumpel z kadry często publicznie cię zaczepia, nie denerwują cię jego żarty?

Przeciwnie, niech to robi jak najczęściej, ja zresztą staram się nie pozostawać dłużny. Kiedyś nawet nieźle się ubawiliśmy, gdy któraś gazeta napisała, że przez żarty Kamila nasza przyjaźń się chwieje.

Grosik cały czas jest napalony na Anglię?

Jest zdecydowany, chciałby spróbować sił na Wyspach. Osobiście doradzałem mu Bundesligę, to byłoby miejsce w sam raz dla niego. Pod jednym warunkiem – musiałby trafić do drużyny grającej ofensywnie, na przykład do Leverkusen czy Schalke, bo jeśli zakotwiczyłby w Kolonii czy Augsburgu byłoby gorzej. On musi cały czas grać do przodu.

Kiedyś powiedziałeś, że skoro Draxler kosztuje 40 milionów euro, to Grosicki jest wart 80. Podtrzymujesz?

Jasne. Generalnie oczywiście uważam, że sumy transferowe jakie teraz zaczynają krążyć w futbolu są chore, natomiast Grosik w każdej drużynie zorientowanej na tak, po prostu musiałby błyszczeć. Wstawić go do składu Borussii Dortmund, a wykręci dużo lepsze liczby, mam na myśli gole i asysty, niż Draxler w Wolfsburgu.



Wywiad ukazał się w ostatnim numerze tygodnika „Piłka Nożna”

Możliwość komentowania została wyłączona.

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 28/2026

Nr 28/2026

Polska Ekstraklasa

Z Arsenalu do Cracovii. Młody pomocnik przy ul. Kałuży

Cracovia tego lata nie jest specjalnie aktywna na rynku transferowym, skupiając się głównie na ściąganiu młodych i perspektywicznych piłkarzy. Kolejny z nich właśnie zawitał przy ul. Kałuży.

2024.05.19 Krakow
Pilka nozna PKO Ekstraklasa sezon 2023/2024
Cracovia - Rakow Czestochowa
N/z Cracovia stadion widok ogolny ilustracyjne
Foto Mateusz Sobczak / PressFocus

2024.05.19 Krakow
Football Polish League PKO Ekstraklasa season 2023/2024
Cracovia - Rakow Czestochowa
Cracovia stadion widok ogolny ilustracyjne
Credit: Mateusz Sobczak / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Oficjalnie! Górnik Zabrze z kolejnym transferem!

Nowy obrońca melduje się w Zabrzu. Maximilian Dietz podpisał kontrakt z triumfatorem Pucharu Polski!

2026.05.23 Zabrze
Pilka nozna PKO BP Ekstraklasa Sezon 2025/2026
Gornik Zabrze - Radomiak Radom
N/z Rafal Janicki, Maksym Khlan, Pawel Olkowski, Yvan Ikia Dimi, Patrik Hellebrand, Lukas Ambros, Sondre Liseth, Josema Sanchez, Lukas Sadilek, radosc, radosc po golu, radosc po bramce
Foto Marcin Bulanda / PressFocus

2026.05.23 Zabrze
Football Polish PKO BP Ekstraklasa League Season 2025/2026
Gornik Zabrze - Radomiak Radom
Rafal Janicki, Maksym Khlan, Pawel Olkowski, Yvan Ikia Dimi, Patrik Hellebrand, Lukas Ambros, Sondre Liseth, Josema Sanchez, Lukas Sadilek, radosc, radosc po golu, radosc po bramce
Credit: Marcin Bulanda / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Reprezentant Polski zmienia klub! Zostały już tylko formalności!

Związany z Górnikiem Zabrze Kryspin Szcześniak będzie miał nowy klub. Według mediów, zawodnik zmieni barwy, ale pozostanie w PKO BP Ekstraklasa.

2025.11.13, Warszawa 
Pilka nozna, Reprezentacja Polski 
Trening przed meczem Polska - Holandia 
N/z Kryspin Szczesniak 
Fot Rafal Oleksiewicz / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Cztery sygnały po Superpucharze. Jaki Lech przystępuje do sezonu?

Po raz pierwszy od dekady i siódmy w historii Lech sięgnął po Superpuchar Polski. Na podstawie spotkania o najmniej prestiżowe z krajowych trofeów trudno o daleko idące wnioski, natomiast pewne sygnały przed przystąpieniem do gry o Champions League zostały przez Kolejorza wysłane.

2026.07.16 Poznan
Pilka nozna Superpuchar polski
Lech Poznan - Gornik Zabrze
N/z Mikael Ishak gol radosc bramka
Foto Pawel Jaskolka / PressFocus

2026.07.16 Poznan
Football Polish Supercup 
Lech Poznan - Gornik Zabrze 

Credit: Pawel Jaskolka / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Oficjalnie: Cracovia przedłużyła kontrakt i wypożyczyła zawodnika

Bartosz Biedrzycki podpisał nową umowę z Cracovią. Jednocześnie Pasy postanowiły wypożyczyć 23-latka do pierwszoligowej Odry Opole.

2025.08.03 Krakow
Pilka nozna , PKO BP Ekstraklasa sezon 2025/26
Cracovia Krakow - Lechia Gdansk
N/z Bartosz Biedrzycki
Foto Krzysztof Porebski / PressFocus

2025.08.03 Krakow
Football Polish top league , 2025/2026 season
Cracovia Krakow - Lechia Gdansk
Bartosz Biedrzycki
Credit: Krzysztof Porebski / PressFocus
Czytaj więcej