Pierwsza dla Pogoni, druga dla Radomiaka. Dwie różne połowy przyniosły remis w Szczecinie
Radomiak Radom udał się do województwa pomorskiego, by zmierzyć się z Pogonią w ramach 18. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Ostatecznie, na Stadionie im. Floriana Krygiera padł remis.
Starcie Pogoni z Radomiakiem zapowiadało się na bardzo interesujące. W Szczecinie bowiem mierzyły się dwie, dość ofensywnie grające drużyny. Portowcy znajdują się w dołku. Oprócz ostatnich, bardzo kiepskich, wyników w lidze odpadli oni również z Pucharu Polski. Radomiak, pod wodzą Goncalo Feio, radzi sobie za to bardzo dobrze, goniąc ligową czołówkę.
W pierwszej połowie spotkania najważniejsze były trzy minuty, a dokładniej rzecz ujmując to okres od 37. do 40. minuty. To właśnie wtedy Pogoń karciła rywala, wychodząc na dwubramkowe prowadzenie jeszcze przed przerwą. Jako pierwszy trafił Sam Greenwood, chwilę później sztuka ta udała się również Paulowi Mukairu.
Po zmianie stron podopieczni Goncalo Feio nie wywiesili białej flagi i wzięli się za odrabianie strat. Mniej niż 10 minut po przerwie kontaktową bramkę zdobył Elves Balde. W 76. zaś do wyrównania doprowadził Abdoul Tapsoba.
Do końca spotkania nie padło już więcej bramek i obie drużyny podzieliły się punktami. Z jego przebiegu można stwierdzić, że remis był dość sprawiedliwym wynikiem.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.
Pierwsza dla Pogoni, druga dla Radomiaka. Dwie różne połowy przyniosły remis w Szczecinie
Radomiak Radom udał się do województwa pomorskiego, by zmierzyć się z Pogonią w ramach 18. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Ostatecznie, na Stadionie im. Floriana Krygiera padł remis.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.