Angielska prasa już od dawana zapowiada transfer klasowego napastnika do Chelsea Londyn. Jak jednak pokazują transakcje dokonywane przez Romana Abramowicza, sprowadzani przez niego snajperzy często okazują się niewypałami. Jak będzie tym razem?
Mija jedenasty rok rządów Abramowicza na Stamford Bridge. O rosyjskim miliarderze można powiedzieć wiele dobrego, ale na pewno nie to, że ma wyczucie do wydawania pieniędzy na zawodników odpowiedzialnych za zdobywanie bramek. W zasadzie tylko jeden człowiek nie rozczarował, a właściwie zaczarował, kibiców Chelsea. Był nim Didier Drogba.
Iworyjczyk przeszedł do londyńskiego zespołu z Olympique Marsylia w 2004 roku za 24 miliony funtów, a gdy odchodził przed niespełna dwoma laty, był żegnany jak bohater. Drogba zdobył z Chelsea trzy tytuły mistrzowskie, cztery Puchary Anglii, dwa razy został królem strzelców Premier League, a na zakończenie tej wspaniałej przygody sięgną z The Blues po Puchar Ligi Mistrzów.
Oprócz Drogby, żaden napastnik sprowadzany za duże pieniądze nie spełnił pokładanych w nim oczekiwań. Najlepszym przykładem jest oczywiście Fernando Torres, który w 2010 roku przechodził z Liverpoolu za 50 milionów funtów. Hiszpan rywalizuje o miejsce w składzie m.in. z Dembą Ba, ale on nawet nie dostaje wielu szans od trenera.
W 2006 roku jednym z największych niewypałów transferowych było ściągnięcie do klubu Andrija Szewczenki. Ukrainiec przychodził jako wielka gwiazda i symbol Milanu. W Londynie jednak rozczarował na całej linii, mimo że Abramowicz wydał za jego kartę 46 milionów euro.
Podobnie do Szewczenki skończyli Hernan Crespo, Nicolas Anelka (mimo że był królem strzelców PL) czy Adrian Mutu. Wydawało się, że szansę na dużą karierę przy Stamford Bridge ma Daniel Sturridge, ale władze klubu bez żalu oddały go do Liverpoolu, gdzie tworzy doskonały duet z Luisem Suarezem.
Niedawno światło dzienne ujrzała prywatna rozmowa Jose Mourinho z prezesem firmy Hublot. – Mam dobry zespół, ale nie mam napastników. Ok, jest Samuel Eto’o, ale on ma 32 lata, a może 35, któż to wie – mówił Portugalczyk.
Wszyscy skupili się na tym, że Mou zażartował z wieku Eto’o, ale on w tej konwersacji przekazał jeszcze ciekawszą opinię. Zdaniem szkoleniowca, The Blues nie mają klasowego napastnika. Angielskie gazety są przekonane, że latem zespół wzmocni Diego Costa z Atletico Madryt i to on ma być pierwszym napastnikiem od czasów Drogby, który nie zawiedzie kibiców z niebieskiej części Londynu. Oczekiwania z pewnością będą wielkie i wcale nie jest powiedziane, że Brazylijczyk z hiszpańskim paszportem utrzyma formę z Primera Division.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.