Z wysokiego C rozpoczęli rozgrywki National Premier League zawodnicy Oakleigh Cannons, którzy przegrali mecz po kuriozalnym golu samobójczym.
National Premier League jest drugą klasą rozgrywkową w Australii. W ubiegły weekend zainaugurowano rozgrywki tej ligi w stanie Wiktoria. Kibice długo nie musieli czekać na pierwsze kuriozum, bo już w pierwszej kolejce kuriozalnego gola samobójczego strzelił bramkarz Oakleigh Cannons.
W 73. minucie spotkania pierwszej kolejki National Premier League Kym Harris ruszył w pogoń za pozornie straconą piłką. Dopadł ją na linii końcowej i wstrzelił w pole karne wysokim lobem. Sędziowie uznali, że piłka nie wyszła z boiska. Futbolówka otarła się o poprzeczkę i trafiła w Johna Honosa, bramkarza, który sygnalizował, iż opuściła ona plac gry. Sędzia nie przerwał jednak akcji, piłka odbiła się od zaskoczonego Honosa i wpadła do bramki.
Gol ten zadecydował o tym, iż Melbourne Knights objęło prowadzenie 3:1. Potem kontaktowego gola strzelił jeszcze Ryan Paczkowski, Australijczyk polskiego pochodzenia, ale jego Oakleigh Cannons i tak przegrało po kuriozalnym trafieniu samobójczym.
Poniżej skrót meczu opublikowany przez Melbourne Knights. Wspomnianego gola samobójczego możecie zobaczyć od 1:53:
Sukces Ewy Pajor! Wygrana w El Clasico i kolejne trofeum do kolekcji
Barcelona Femeni sięgnęła po szósty tytuł Superpucharu Hiszpanii, odprawiając w sobotnim spotkaniu Real Madryt z kwitkiem. W podstawowym składzie Blaugrany wyszła napastniczka reprezentacji Polski, Ewa Pajor.
Michał Nalepa znalazł nowy klub! Opowiedział o życiu w Turcji
Był bez klubu od września, kiedy to rozwiązano z nim kontrakt ze względu na limit obcokrajowców, a po kilku miesiącach czekania wiemy, gdzie będzie kontynuował swoją karierę. Opowiedział nam o tym, jak żyje się w Kraju Półksiężyca.