AC Milan odniósł bardzo ważne zwycięstwo w kontekście swoich aspiracji, które sięgają nie tylko powrotu do Champions League, ale także tytułu mistrzowskiego we Włoszech. Podopieczni Vincenzo Montelli pokonali przed własną publicznością Crotone (2:1).
Gospodarze byli uważani za zdecydowanych faworytów niedzielnego spotkania, ale nie mogło być inaczej. Rosserich zajmują przecież miejsce w czubie ligowej tabeli, natomiast Crotone do drużyna, która jest jednym z najpoważniejszych kandydatów do spadku z Serie A, z dziesięcioma porażkami w czternastu wcześniej rozegranych meczach.
Jak się jednak okazało, Milan miał spore problemy, by wywiązać się ze swojej roli i dlatego kibice na San Siro mogli momentami przecierać oczy ze zdumienia. Ich zdumienie musiało sięgnąć zenitu w 26. minucie, kiedy to wynik spotkania otworzył Diego Falcinelli i goście wyszli na prowadzenie.
Milan po stracie gola wziął się do pracy i jeszcze przed przerwą zdołał doprowadzić do wyrównania za sprawą trafienia Mario Pasalicia. Wtedy wydawało się, że gospodarze pójdą za ciosem, jednak ich kibice na kolejnego gola – tego na wagę zwycięstwa – musieli czekać aż do 86. minuty. Autorem trafienia, które dało ekipie z Mediolanu trzy punkty był Gianluca Lapadula.