Borussia Dortmund, Bayern, Juventus, PSG, Chelsea, Tottenham. To tylko kilka z całej grupy klubów, które marzą o podpisaniu długoterminowago kontraktu z Achrafem Hakimim. Coraz więcej wskazuje jednak na to, iż Marokańczyk zwiąże swoją przyszłość z Madrytem.
Achraf Hakimi dobrze czuje się w Borussii, ale to Real nazywa domem. (fot. Reuters)
Zdaniem „Marci” sprawa jest przesądzona. Jak donieśli hiszpańscy dziennikarze, 21-latek uzgodnił warunki nowej umowy z Realem i pozostanie na Santiago Bernabeu przynajmniej do 2023 roku. Agent zawodnika jest nieco jednak innego zdania.
– Na razie nie podjęliśmy tematu kontraktu. Obecny obowiązuje do 2022 roku, a o przyszłości porozmawiamy z Borussią i Realem, kiedy pandemia dobiegnie końca – przyznał Alejandro Camano w rozmowie z portalem „Goal”.
Mimo to, BVB trudno będzie zatrzymać utalentowanego obrońcę u siebie. W zawieszonych obecnie rozgrywkach Hakimi wystąpił w 37 spotkaniach, w których zdobył 7 bramek i zanotował 10 asyst. Na szczególną uwagę zasłużyła jego efektowna i efektywna współpraca z Jadonem Sancho. Nic dziwnego, że Zinedine Zidane chętnie widziałby wszechstronnego, bo mogącego grać zarówno na boku defensywy, jak i na wahadle, Marokańczyka w swojej drużynie.
I choć zawodnik wzbudza zainteresowanie wielu klubów z całego kontynentu, trudno spodziewać się, by zechciał na stałe opuścić Real. W końcu w jednym z wywiadów otwarcie nazwał go swoim domem, do którego chętnie by wrócił. Dani Carvajal musi mieć się na baczności.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.