Kiedy w ostatni weekend zapytałem selekcjonera Franciszka Smudę, czy nie obawia się, że przeciągająca się procedura nadania Damienowi Perquisowi obywatelstwa nie pozbawi go możliwości sprawdzenia długo oczekiwanego stopera w reprezentacji Polski w tym roku, odparł: – Nie, bo całe to zamieszanie jest… sztuczne. Na mój nos Damien zagra w reprezentacji Polski szybciej, niż ktokolwiek może się spodziewać! Taki mamy czas… To oczywiście powiedział oficjalnie (wypowiedź ukazała się w „PN” z datą 30.08), a nieoficjalnie zasugerował, że Perquis dostanie paszport jeszcze przed meczem z Meksykiem. Jeśli oczywiście nic nieprzewidzianego nie stanie na przeszkodzie. Bo czas mamy jak najbardziej przedwyborczy, kampania przed wyścigiem do parlamentu jest w toku, więc każda sposobność przypodobania się elektorom nie może zostać zaprzepaszczona. I właściwie tylko dlatego powstała cała szopka z problemami formalnymi w kwestii potwierdzenia polskich korzeni – po to, żeby mógł nastąpić cudowny zwrot akcji. Bo tym razem, w przeciwieństwie do wypowiedzi w sprawie (nie)powołania Patryka Małeckiego, Smuda nie minął się z prawdą, potomek emigrantów z Wielkopolski już ma przyznany stosowany dokument z Orłem na okładce, uprawniający do występów w biało-czerwonych barwach. Smuda miał oczywiście od początku świadomość, jak cyniczna toczy się gra wokół paszportu dla Perquisa, i brał w tym udział z premedytacją, ale… czasami cel uświęca środki. Generalnie jestem przeciwny związkom futbolu z polityką, bo źle na tym wychodzi przede wszystkim piłka, co widać często po zamieszaniu w takich klubach jak Zagłębie Lubin lub GKS Bełchatów, ale jeśli raz na cztery lata można wykorzystać politykę w interesie futbolu – trzeba kuć żelazo póki gorące! Byleby tylko takie akcje nie rodziły potem daleko idących zobowiązań wobec żadnej partii, ugrupowania lub urzędu… Bo sport z gruntu powinien być apolityczny…
Jakub Błasczykowski po Gali Tygodnika „Piłka Nożna”. „Myślałem, że wygra Oskar Pietuszewski”
Jednym ze znakomitych gości Gali 2026 był Jakub Błaszczykowski, który do hotelu Hilton przybył wraz z małżonką Agatą. Piłkarz Roku 2010 i 2012 chętnie skomentował tegoroczne nagrody.
Co z Pietuszewskim w reprezentacji? Jan Urban zabiera głos!
Oskar Pietuszewski jest ostatnio na ustach wielu kibiców, chcących zobaczyć go w pierwszej reprezentacji. O młodym talencie FC Porto wypowiedział się selekcjoner Jan Urban.
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarz Roku 2025 – Robert Lewandowski
Czy Robert Lewandowski jest najlepszym piłkarzem w historii Polski, pozostaje kwestią otwartą. W futbolu nie ma obiektywnej miary pozwalającej szacować klasę poszczególnych sportowców, każdy ma prawo do subiektywnego spojrzenia i własnego wyboru. Być może ktoś, kiedyś, przez krótki czas grał lepiej niż Lewy. Natomiast nie ma żadnych wątpliwości co do trzech kwestii:
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarka Roku 2025 – Ewa Pajor
Po raz szósty w karierze i czwarty z rzędu Ewa Pajor została wybrana Piłkarką Roku w plebiscycie tygodnika „Piłka Nożna”. Po takich 12 miesiącach w jej wykonaniu po prostu nie mogło być inaczej.