Górnik Zabrze rozegrał w Bełchatowie dobre spotkanie, jednak nie zdołał pokonać GKS-u. Być może losy meczu potoczyłyby się inaczej, gdyby Prejuce Nakoulma wykorzystał rzut karny pod koniec pierwszej połowy.
Popularny „Prezes” nie zdołał pokonać bramkarza GKS-u z jedenastu metrów, jednak trener Adam Nawałka nie miał do niego po meczu większych pretensji. – Mecz z pewnością nie stał na najwyższym poziomie, ale dostarczył dużo emocji poprzez swoją dramaturgię. W pierwszej połowie i Bełchatów, i my mieliśmy sytuacje – powiedział.
– Pod koniec tej części gry przejęliśmy inicjatywę i mieliśmy rzut karny. Prejuce nie wykorzystał jednak „jedenastki”, ale ani ja, ani drużyna nie mamy do niego pretensji. To się zdarza najlepszym zawodnikom – kontynuował. – W drugiej połowie graliśmy źle, straciliśmy gola i wkradła się nerwowość. Strzał Michała Pazdana doprowadził do remisu, który uważam za sprawiedliwy rezultat – zakończył.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.