Coraz więcej znaków zapytania mamy jeśli chodzi o przyszłość Kamila Adamka. Młody zawodnik opuścił już Podbeskidzie Bielsko-Biała, jednak nie wrócił do swojego macierzystego klubu.
Przypomnijmy, że Adamek podczas rundy jesiennej bronił barw Górali i był jednym z wielkich odkryć sezonu. Podbeskidzie chciało przedłużyć jego wypożyczenie, jednak zawodnik postawił zbyt wysokie warunki finansowe i Adamek musiał wrócić do Drzewiarza Jasienica.
No właśnie, musiał, ale na piątkowym treningu się nie stawił. Jak donosi portal SportoweBeskidy.pl, Adamek poinformował władze Drzewiarza, że jest chory, a stosowne zaświadczenie lekarskie prześlę do siedziby klubu pocztą.
Sytuacja jest co najmniej dwuznaczna ponieważ jeszcze w czwartek piłkarz trenował z Podbeskidziem i nie uskarżał się na żadne problemy ze zdrowiem.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.