– Po cichu liczyliśmy dziś na trzy punkty. Mecz pokazał, że czeka nas jeszcze bardzo dużo pracy. Stworzyliśmy sobie na samym początku kilka sytuacji. Ciekaw jestem jak by się to spotkanie potoczyło gdyby udało nam się je wykorzystać. Nie ma co gdybać – stwierdził po wysokiej porażce z Lechem Poznań (0:5) Marcin Adamski z ŁKS-u.
– Lech dziś obnażył wszystkie nasze słabości. Był bardzo skuteczny, praktycznie każda okazja bramkowa poznańskiego zespołu kończyła się golem. Nie możemy dopuszczać do takich sytuacji. W drugiej połowie chcieliśmy za wszelką cenę grać tak jakby było 0:0. Jednak i to nam się nie udało – powiedział Adamski.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.