Fatalnie obecny sezon rozpoczęli piłkarze ŁKS. Beniaminek Ekstraklasy przegrał dwa spotkania i ma bilans bramkowy 0:9. – Nasza gra jest fatalna – powiedział Marcin Adamski.
– Rzadko przegrywałem dwa mecze z rzędu, a jeśli nawet, to na pewno nie w takich rozmiarach. Cztery zero się zdarzało, ale nigdy pięć. Nasza gra jest fatalna, kompromitujemy się. Musimy się zmotywować przed kolejnymi spotkaniami i poprawić naszą grę – przyznał Marcin Adamski.
Co piłkarze ŁKS muszą przede wszystkim poprawić? – Musimy wyeliminować błędy popełniane w obronie, szczególnie przy stałych fragmentach. Nie może być tak, że w szatni dużo mówimy o uważnej grze w defensywie, a wychodzimy na boisko i nic z tych założeń nie jest realizowane. Pozostaje nam praca na treningach, najgorsze byłoby teraz, gdybyśmy się załamali – zakończył defensor ŁKS.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.