Adrien Rabiot nie gryzł się w język. „To kompletne szaleństwo!”
Coraz więcej wskazuje na to, że lutowy mecz AC Milan – Como zostanie rozegrany w australijskim Perth. Sensacyjna decyzja o zmianie lokalizacji wzbudza skrajne emocje. Swoimi przemyśleniami na ten temat podzielił się Adrien Rabiot, który – eufemistycznie rzecz ujmując – nie jest entuzjastą takiego rozwiązania.
Proces szeroko pojętej globalizacji się nie zatrzymuje. Wręcz przeciwnie – nieustannie przyspiesza. Dotyczy to każdej dziedziny życia, więc co za tym idzie – piłki nożnej również.
Monetyzacja wszystkiego, co tylko możliwe, i maksymalizacja zysków stała się głównym celem futbolowych decydentów. Nie inaczej jest w przypadku przeniesienia spotkania 24. kolejki Serie A Milan – Como do Australii, a konkretnie do Perth.
Oczywiście oficjalnym powodem takiego ruchu jest fakt, że na San Siro ma odbyć się ceremonia otwarcia XXV Zimowych Igrzysk Olimpijskich, których gospodarzem będzie właśnie Mediolan oraz Cortina d’Ampezzo.
Natomiast dla nikogo nie jest tajemnicą, że w rzeczywistości chodzi o zrobienie kolejnego kroku i zarobienie dużych pieniędzy za sprawą zaprezentowania europejskich rozgrywek ligowych na innym kontynencie.
Dwa dni temu zgodę na takie rozwiązanie wydała UEFA. Obecnie jedynym i brakującym elementem pozostaje w takiej sytuacji oficjalnie potwierdzenie z ramienia FIFA. Jeśli ujrzy ono światło dzienne, nic już nie stanie na przeszkodzie przełomowemu spotkaniu włoskiej elity na australijskiej ziemi.
Nie wszystkim jednak się to podoba. W rozmowie z francuską stacją Le Figaro TV otwarcie postanowił powiedzieć o tym Adrien Rabiot, pomocnik Rossonerich. – Byłem w szoku, gdy usłyszałem, że zagramy mecz Serie A z Como… w Australii! To kompletne szaleństwo – zaczął Francuz.
– Ale to porozumienia ekonomiczne, które mają na celu zapewnienie widoczności spraw ligowych, które są poza naszą kontrolą. Dużo mówi się o kalendarzu i zdrowiu zawodników, ale to naprawdę wydaje się absurdalne. To szaleństwo podróżować tak daleko na mecz ligi włoskiej w Australii. Ale musimy się dostosować, jak zawsze – zakończył 30-latek.
Włoski dziennik „La Repubblica” poinformował, że koszt organizacji potyczki Milanu z Como w Australii wyniesie 12 milionów euro. Mediolański klub otrzyma większą część tej kwoty jako rekompensatę za utratę przychodu z biletów. Spotkanie odbędzie się w weekend 7-8 lutego 2026 roku. (JG)
Źródło: Milan Posts, Marcin Długosz, x.com, acmilan.com.pl
Kasa misa misu kasa człowiek się nie liczy