Freddy Adu nie zostanie piłkarzem Sandecji Nowy Sącz. Trener pierwszoligowego zespołu zapewnia, że nigdy nawet nie było takiej możliwości.
Piłkarze Sandecji świetnie radzą sobie nawet bez Amerykanina.
– Nawet przez chwilę nie było tematu gry Adu w Sandecji – zapewnia szkoleniowiec Sandecji, Radosław Mroczkowski w rozmowie z sportowefakty.wp.pl. Były trener Widzewa uciął w ten sposób spekulacje o najgłośniejszym transferze w historii I ligi.
Zaskakuje jednak pewna rozbieżność pomiędzy Mroczkowskim a Arkadiuszem Aleksandrem. Pełnomocnik zarządu Sandecji do spraw sportowych jeszcze dwa tygodnie temu pisał, że możliwy jest scenariusz, w który Freddy Adu strzela gola po asyście Macieja Korzyma w meczu I ligi. Dziś może się wydawać, że Aleksander kpił, ale wówczas wyglądało to na poważną opinię.
28-letni Adu jest 17-krotnym reprezentantem Stanów Zjednoczonych. W drużynie narodowej zadebiutował 11 lat temu, a porównywany był wówczas nawet do Pelego. Ostatnio jednak w drugoligowym amerykańskim Tampa Bay Rowdies, w którym przez półtora roku rozegrał trzynaście meczów i nie strzelił gola.
Wieczysta rozbija bank! Drugi największy transfer w historii klubu
Wieczysta Kraków nie zwalnia tempa na rynku transferowym. Po tym, jak na Chałupnika trafił Paulinho z Oțelulu Gałacz, do I-ligowca ma dołączyć kolejny Portugalczyk z rumuńskiego klubu.