Korona Kielce nadal bez zwycięstwa w obecnym sezonie. Piłkarze Leszka Ojrzyńskiego przegrali już trzeci mecz z rzędu i zerowym dorobkiem punktowym zamykają ligową tabelę. Tym razem, lepsi od żółto-czerwonych okazali się gracze Lechii Gdańsk.
Leszek Ojrzyński ma o czym myśleć
Losy spotkania rozstrzygnęły się już w 10. minucie. Lechia wyprowadziła szybki kontratak, a w sytuacji sam na sam z bramkarzem Korony znalazł się Ricardinho, który nie zmarnował okazji. Nie popisali się z tej sytuacji gospodarze, którzy jedynie przyglądali się jak gości z Gdańska rozgrywają piłkę. Warto odnotować, że Lechia oddała w pierwszej połowie tylko jeden strzał.
Kiedy w 26. minucie z boiska wyleciał Marcin Pietrowski, który faulował Foszmańczyka, wydawało się, że Korona rzuci się do ataku i jeszcze przed przerwą zdobędzie gola. Nic z tego. Piłkarze Ojrzyńskiego zaprezentowali się fatalnie i przez większość spotkania „kopali się czoło”. Efekt? Ponad godzina gry w przewadze jednego zawodnika i porażka na własnym obiekcie z Lechią.
Korona nie ma po trzech kolejkach ani jednego punktu na swoim koncie. Lechia po drugim z rzędu zwycięstwie, ma ich w swoim dorobku aż sześć.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.