Ajax
wykonał krok w stronę awansu do wielkiego finału Ligi Mistrzów. W
pierwszym meczu półfinałowym tych rozgrywek zespół prowadzony
przez trenera Erika Ten Haga zwyciężył 1:0 Tottenham na wyjeździe.
Foto: Reuters/Andrew Couldridge
Drużyny
z Londynu i Amsterdamu do tej pory tylko raz trafiły na siebie w
europejskich pucharach. W sezonie 1981/82 w I rundzie Pucharu
Zdobywców Pucharów lepszy okazał się Tottenham, który w dwumeczu
zwyciężył aż 6:1.
Wtorkowe
spotkanie rozgrywane na nowym stadionie Spurs rozpoczęło się
znakomicie dla gości z Holandii. Ajax potrzebował zaledwie
kwadransa, aby wyjść na prowadzenie: Dusan Tadić zagrał do Hakima
Ziyecha, a ten prostopadłym podaniem obsłużył Donny’ego van de
Beeka. 22-letni pomocnik wykorzystał nieudaną pułapkę ofsajdową
gospodarzy i w sytuacji „sam na sam” z Hugo Llorisem nie dał najmniejszych szans francuskiemu bramkarzowi.
Już
przed przerwą argentyński menedżer Mauricio Pochettino musiał dokonać zmiany.
Kontuzjowanego obrońcę Jana Vertonghena zastąpił pomocnik Moussa
Sissoko.
Przez
niemal całą pierwszą połowę dominował Ajax. Po przerwie
inicjatywę przejęli gospodarze, choć nadal mieli kłopoty z
kreowaniem groźnych sytuacji podbramkowych.
Drużyna
z Amsterdamu, choć młoda, to dojrzale i z wyrachowaniem rozgrywała
mecz w Londynie. Ajax przeczekał ofensywę Kogutów, spokojnie
szukając swoich szans w kontratakach. W 78. minucie mogło być już
2:0 dla gości: po ładnym strzale Brazylijczyka Davida Neresa z pola
karnego piłka odbiła się jednak tylko od słupka.
Więcej
goli w Londynie już nie padło. Ostatecznie rewelacyjny Ajax wygrał
1:0 z Tottenhamem, dzięki czemu przybliżył się do awansu do
finału Ligi Mistrzów. Koguty, aby zakwalifikować się do najważniejszego meczu rozgrywek, będą musiały zwyciężyć w przyszłym tygodniu w Holandii.
Rewanż
w Amsterdamie odbędzie się w środę, 8 maja.
„Bardzo kocham Real i bardzo kocham Alvaro”. Szczere wyznanie Jose Mourinho przed starciem Benfiki z Realem Madryt
Jednym z najciekawszych starć ostatniej kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów będzie pojedynek Benfiki z Realem Madryt na Estadio da Luz. Największy smaczek tej konfrontacji stanowi niewątpliwie postać Jose Mourinho, byłego trenera Królewskich. Portugalczyk na przedmeczowej konferencji prasowej opowiedział o swoich odczuciach związanych ze spotkaniem z byłym klubem.