Japończyk trafił do Szczecina zimą 2011 roku i od razu zaskarbił sobie przychylność kibiców. W bieżącym sezonie ligowym wystąpił on w sześciu spotkaniach Portowców, w których strzelił jednego gola. Nic więc dziwnego, że piłkarzem zaczęły się interesować inne kluby, a przedłużenie z nim kontraktu było jednym z głównych celów władz Pogoni.
– Negocjacje nie były łatwe. Były, można nawet powiedzieć, bardzo trudne, ponieważ „Aka” jest na ustach tak naprawdę całej Polski, a przynajmniej tych dyrektorów sportowych czy właścicieli klubów którzy oglądają ligę – zdradził Grzegorz Smolny, prezes Pogoni.
– I faktycznie były propozycje z innych klubów. Musieliśmy znaleźć wspólny język z menadżerem, by zamknąć kontrakt przed prestiżowym meczem z Legią – dodał prezes.
Akahoshi rozegrał dla Pogoni łącznie 48 spotkań, w których strzelił siedem goli. Japończyk obejrzał także cztery żółte kartki i jedną czerwoną.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.