Michał Bemben, doświadczony obrońca Górnika Zabrze, przedstawił na klubowej stronie internetowej autorski alfabet, w którym ujawnia swoje pasje i marzenia.
A JAK AUTO Po polskich drogach poruszam się oplem astrą III. W Niemczech żona jeździ Audi, ale moim cichym marzeniem jest zasiąść za kółkiem bentleya continental GT, który osiąga szybkość ponad 300 km/h.
B JAK BORUSSIA DORTMUND 13 września 1998 roku zadebiutowałem w Bundeslidze jako zawodnik Bochum. Wygraliśmy wtedy 1:0 z… Borussią Dortmund. Zwycięstwo smakowało podwójnie, bo zostało odniesione w meczu derbowym. Na trybunach zasiadło 80 tysięcy ludzi, a ja pojawiłem się na boisku w drugiej połowie. W składzie Bochum był Tomek Wałdoch.
C JAK CAPRICE Moja 7-letnia córka chodzi aktualnie do szkoły w Niemczech. Próbuje też sił w sporcie. Brała już udział w zajęciach z pływania i jeździectwa oraz baletu. Z żoną Igą jesteśmy z niej dumni. Żałuję tylko, że dzieli nas tak duża odległość i przez to spędzamy ze sobą mało czasu.
F JAK FORMUŁA 1 Jestem wielkim fanem motoryzacji i Formuły 1. W Niemczech wielkim idolem kibiców był swego czasu Michael Schumacher, który pod względem statystyk jest najlepszym kierowcą w historii F1. Ostatnio na topie jest Sebastian Vettel, ale mi i tak bardziej imponuje Schumi.
G JAK GÓRNIK ZABRZE Kibicuję mu od dziecka, bo właśnie tu zaczynałem piłkarską karierę. W zespole trampkarzy, prowadzonym przez trenera Mariana Bechera, grałem między innymi z Markiem Szemońskim. On szybko zadebiutował w ekstraklasie, ale ja wtedy byłem już w Niemczech. Na własnej skórze przekonałem się, ilu Górnik ma tam fanów. To są tysiące ludzi, takich jak ja, którzy wyjechali, a jednak cały czas Górnik jest dla nich klubem numer jeden. Podobnie jak dla ich dzieciaków.
H JAK HLEB ALEKSANDR Białorusin to najlepszy przeciwnik, z jakim kiedykolwiek grałem. Technika, jaką prezentował w VfB Stuttgart, a później w Arsenalu Londyn i Barcelonie, zrobiła na mnie naprawdę duże wrażenie. Aktualnie jest piłkarzem BATE Borysów, z którym przed kilkoma dniami sięgnął po tytuł mistrzowski na Białorusi i walczy o awans do 1/8 finału Ligi Mistrzów.
I JAK IPHONE Lubię nowinki techniczne z zakresu elektroniki i telekomunikacji. Dlatego z zaciekawieniem czekałem na premierę iPhone’a 5. Na początku listopada upragniona paczka w końcu do mnie dotarła, ale tak naprawdę jeszcze nie zdążyłem go przetestować.
N JAK NOWY JORK Jednym z moich marzeń jest podróż do USA, a zwłaszcza Nowego Jorku. Może uda mi się wybrać na spacer na Manhattanie czy Central Parku po zawieszeniu piłkarskich butów na przysłowiowym kołku. Ale sam jeszcze nie wiem, kiedy ten moment nastąpi.
O JAK OLO KWIEK Z Olkiem spędzamy razem sporo czasu, bo na przedmeczowych zgrupowaniach śpimy w jednym pokoju. Olo ma zawsze dużo do powiedzenia, często żartuje i za to właśnie go lubię.
P JAK PODOLSKI ŁUKASZ Łukasza znam jeszcze z boiska z Bundesligi, ale bliżej poznałem go dopiero w Zabrzu, podczas jednej z jego wizyt na stadionie Górnika. Z uwagą śledzę jego występy w Arsenalu i reprezentacji Niemiec, której kibicuję podobnie jak biało-czerwonym.
S JAK STADION Zazwyczaj nie lubię wybiegać daleko w przyszłość, ale jednym z moich marzeń jest gra na wykończonym, nowym stadionie Górnika. Na razie obserwuję z boku postęp prac budowlanych.
W JAK WIEK Z racji wieku dorobiłem się w Górniku fajnej ksywki. Chłopaki wołają na mnie: Opa. W śląskiej gwarze to znaczy – dziadek. Nie gniewam się, bo to sympatyczna sprawa. Nie mają mnie za emeryta, raczej za starszego kumpla.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.