Przejdź do treści
Alfabet Milinkovicia-Savicia

Ligi w Europie Serie A

Alfabet Milinkovicia-Savicia

Był złotym dzieckiem serbskiego futbolu. Jest prawdopodobnie najlepszym pomocnikiem w Serie A. Powinien stać się bohaterem głośnego transferu, nad którym od wielu miesięcy pracuje Manchester United.

Milinković-Savić to gwiazda Lazio wyceniana na 100 milionów euro.

Agent. W prowadzeniu kariery pomaga mu były snajper między innymi PSV Eindhoven, Chelsea, Atletico Madryt oraz Fenerbahce. Krótko po zawieszeniu butów na kołku Mateja Keżman próbował sił jako dyrektor sportowy Vojvodiny Nowy Sad. Później jednak poświęcił się pracy menedżera. Pomocnik Lazio to zdecydowanie najcenniejszy klient 41-latka.

Brat. Vanja jest od niego o dwa lata młodszy. W latach 2016-17 występował w Lechii Gdańsk, w której dał się poznać jako przyzwoity bramkarz i porywczy człowiek: podczas meczu z Lechem Poznań z ławki rezerwowych groził Szymonowi Marciniakowi, zapraszał arbitra na pojedynek pięściarski. Z Trójmiasta Milinković-Savić przeniósł się do Italii. W debiucie w barwach Torino, w pucharowym spotkaniu z Carpi, golkiper trafił z rzutu wolnego w poprzeczkę. Kariery we Włoszech jednak na razie nie zrobił. 23-latek już trzykrotnie był wypożyczany, obecny sezon spędza w Standardzie Liege. – Vanja jest dla mnie ogromnym źródłem motywacji. Jako starszy brat zawsze staram się dawać mu dobry przykład – stwierdził w jednym z wywiadów Sergej. – Bardzo się różnimy. Jestem raczej spokojną osobą, on to typowy bramkarz. Słuchamy zupełnie odmiennej muzyki: lubię serbskie brzmienia ludowe, podczas gdy Vanja gustuje w rapie. Filmy też oglądamy różne.

Curcić, Radovan. Selekcjoner, który jako pierwszy powołał Milinkovicia-Savicia do seniorskiej kadry. W październiku 2015 roku 20-latek przyjechał na mecze eliminacji mistrzostw Europy, ale nie było mu dane zadebiutować. Kilka miesięcy później na zgrupowanie zaprosił go następny trener drużyny narodowej, Slavoljub Muslin. Także tym razem nie otrzymał szansy, a na dodatek usłyszał od selekcjonera, że inni piłkarze bardziej pasują do jego koncepcji taktycznej. Pierwszy występ w kadrze zaliczył dopiero za kadencji Mladena Krstajicia. Debiutował w towarzyskim meczu z Chinami w listopadzie 2017 roku. Reprezentacyjny dorobek Sergeja nie rzuca na kolana: zagrał w 15 spotkaniach i wciąż czeka na premierowego gola.

Florencja. Był o krok od transferu do Fiorentiny. W ostatniej chwili jednak dopadły go wątpliwości: wahał się tak długo, aż w końcu przedstawiciele Violi stracili cierpliwość. – Nie będziemy nikogo błagać, żeby do nas przyszedł. Sergej poprosił, żebyśmy wstrzymali się z testami medycznymi, bo musi skonsultować decyzję z dziewczyną. Wtedy powiedzieliśmy: dość – wyjaśnił dyrektor sportowy Daniele Prade. Dwa dni po zerwaniu negocjacji z Fiorentiną, piłkarz złożył podpis na umowie z Lazio.

Genk. W Limburgii spędził zaledwie 13 miesięcy. Początek miał trudny: już na starcie sezonu w klubie doszło do zmiany trenera i musiało minąć sporo czasu, zanim Alex McLeish przekonał się do Serba. Najpierw Milinković-Savić miał problemy z załapaniem się do kadry meczowej, w październiku zaczął pojawiać się na boisku jako zmiennik, dopiero pod koniec roku wskoczył do podstawowej jedenastki. W rundzie wiosennej należał już do kluczowych zawodników. Choć drużyna nie zdołała zakwalifikować się do europejskich pucharów, Sergej okazał się wielkim wygranym sezonu 2014-15. 24 mecze i pięć bramek w lidze belgijskiej wystarczyło, żeby po młodego pomocnika zgłosiło się Lazio. KRC Genk zrobił świetny interes: kupił piłkarza za milion euro, by po roku sprzedać go za około dziesięć razy więcej.

Hiszpania. Przyszedł na świat w katalońskim mieście Lleida, gdzie w połowie lat 90. grał w piłkę jego ojciec, Nikola. Dzięki temu Sergej ma także hiszpański paszport. 

Ibrahimović, Zlatan. Ze względu na warunki fizyczne oraz styl gry bywa porównywany do szwedzkiego napastnika. Fabio Capello nazwał Serba „Ibrahimoviciem środka pola”. – Mamy podobną technikę, a także sposób wyskoku. Podziwiam Zlatana. Uważnie obserwuję go od wielu lat. Bardzo lubię Ibrę zarówno jako piłkarza, jak i człowieka – przyznał w rozmowie z DAZN.

Kompletny. Włoscy dziennikarze prześcigają się w wymyślaniu komplementów pod adresem 25-latka. „Pomocnik nowoczesny”, „zawodnik kompletny”, „Paul Pogba z Serbii” – to tylko niektóre z określeń, którymi ochrzciła go prasa w Italii. Podobieństwa do Francuza pod względem stylu gry rzeczywiście trudno nie zauważyć: Sergej ma równie wysokie umiejętności techniczne, inteligencję taktyczną, zmysł do regulowania tempa akcji, wytrzymałość, bardzo dużo widzi na boisku, dysponuje dobrym strzałem z dystansu, potrafi także zdobyć bramkę głową. Może pełnić dowolną rolę w drugiej linii – równie dobrze radzi sobie jako tak zwany trequartista (ofensywny pomocnik ustawiony tuż za napastnikami), jak i mezzala (jeden z trzech środkowych pomocników, grający bliżej linii bocznej).

Lotito, Claudio. Po znakomitym w wykonaniu pomocnika sezonie 2017-18 (we wszystkich rozgrywkach strzelił 14 goli i zaliczył osiem asyst) pojawiły się doniesienia o zainteresowaniu europejskich gigantów: Realu Madryt, Juventusu, Chelsea czy Paris Saint-Germain. Wówczas właściciel Lazio zapowiedział, że nigdy nie wystawi gwiazdy na sprzedaż. – Wielu moich kolegów by tak postąpiło, ale ja nie uważam, żeby wymiana czołowego piłkarza na pieniądze była w interesie klubu. Jeśli pojawią się wystarczająco wysokie oferty, w odpowiednim czasie ponownie ocenimy sytuację – stwierdził Lotito na antenie radia RMC Sport.

Mundial. Serbowie jechali na turniej odbywający się w Rosji ze sporymi nadziejami. Silny skład pozwalał wierzyć, że pierwszy raz po rozpadzie Jugosławii zdołają wyjść z grupy na wielkim turnieju. Mistrzostwa świata 2018 rozpoczęli obiecująco, od zwycięstwa nad Kostaryką. Później jednak przegrali kluczowy mecz ze Szwajcarią, a na pożegnanie z imprezą ulegli Brazylii. Milinković-Savić w każdym ze spotkań grał od pierwszej do ostatniej minuty.

Nazwisko. Podwójne nazwisko w przypadku Serba stanowi ewenement. Jednak w Hiszpanii to norma: ustawowo na pierwszym miejscu dzieciom nadaje się nazwisko ojca, zaś na drugim – matki. Właśnie dlatego synowie Nikoli Milinkovicia i Milany Savić nazywają się tak, a nie inaczej. Według niektórych źródeł, to efekt błędu hiszpańskich urzędników, którzy uznali ich za obywateli tego kraju. Najmłodsza z rodzeństwa, Jana, która nie urodziła się w Hiszpanii, nosi tylko nazwisko ojca.

Obietnica. Zadeklarował, że jeśli sięgnie z Lazio po mistrzostwo Włoch, upamiętni ten sukces tatuażem. – Zrobię to. Często słyszymy o scudetto, jednak staramy się o tym nie myśleć. Wygranie ligi nie jest naszym obowiązkiem, ale skoro mamy na to szansę, dlaczego nie mielibyśmy spróbować? Nawet pomimo udanego startu sezonu, nie spodziewałem się, że będziemy tak wysoko w tabeli. W czym tkwi nasza siła? Jesteśmy jak rodzina – mówił w lutym przed kamerami stacji Sky Sport.

Początki. Ze względu na karierę taty, pierwsze piłkarskie kroki stawiał za granicą. Gdy Nikola występował w klubie FC Alverca, zlokalizowanym w obszarze metropolitalnym Lizbony, posłał pierworodnego do akademii Sportingu. Po przeprowadzce do Austrii Sergej przez cztery lata szkolił się w juniorskich drużynach Grazer AK.

Rodzice. Trudno o bardziej sportową rodzinę. Ojciec był średniej klasy pomocnikiem: choć wiele lat spędził w zagranicznych klubach, głównie na Półwyspie Iberyjskim, nigdy nie trafił do reprezentacji. Największe sukcesy osiągnął w Austrii, gdzie zdobył mistrzostwo i dwukrotnie krajowy puchar. Z kolei matka grała zawodowo w koszykówkę, będąc cenioną w ojczyźnie zawodniczką. – Od najmłodszych lat funkcjonowałem w środowisku, w którym sportowa rywalizacja była czymś naturalnym. Zdecydowałem się na futbol, ponieważ jako dziecko często widywałem w akcji tatę, rzadziej mamę. Uwielbiam jednak koszykówkę, grywam w nią, gdy mam trochę wolnego czasu. Z tej dyscypliny zaczerpnąłem umiejętność wyskoku do piłki w odpowiednim momencie – przyznał Sergej w wywiadzie dla oficjalnego portalu FIFA. – Ojciec odgrywa bardzo ważną rolę w mojej karierze. Korzystam z jego doświadczenia. Chętnie udziela mi porad. To samo mogę jednak powiedzieć o matce i bracie.

Tytuł. Jeszcze nigdy nie świętował triumfu w rozgrywkach ligowych. Za to ma w dorobku cztery inne trofea: Puchar Serbii (2014), Puchar Włoch (2019), a także dwa Superpuchary Italii (2017 i 2019).

U-20. Jest mistrzem świata w tej kategorii wiekowej. Serbowie sprawili nie lada niespodziankę, wygrywając młodzieżowy mundial w 2015 roku. Na stadionach w Nowej Zelandii nie zachwycili stylem (imprezę rozpoczęli od porażki z Urugwajem, a w fazie pucharowej żadnego ze spotkań nie wygrali bez dogrywki bądź serii rzutów karnych), ale żelazna kondycja i umiejętność rozstrzygania meczów w końcówkach przyniosły im złoty medal. Milinković-Savić został uznany za jednego z trzech – obok Malijczyka Adamy Traore oraz Brazylijczyka Danilo – najlepszych zawodników turnieju. Sergej ma w dorobku także wywalczone dwa lata wcześniej mistrzostwo Europy w kategorii U-19. Występował wtedy z rocznikiem 1994, będąc jednym z najmłodszych w drużynie.

Vojvodina. Do klubu z Nowego Sadu trafił jako 11-latek. W akademii, która parę lat wcześniej wyszkoliła Dusana Tadicia, szybko zrobiło się głośno o utalentowanym pomocniku. Milinković-Savić grał między innymi z Mijatem Gacinoviciem (obecnie Eintracht Frankfurt) w drużynie, która dwa razy z rzędu sięgała po młodzieżowe mistrzostwo kraju. Kilka tygodni przed 18. urodzinami podpisał pierwszy profesjonalny kontrakt. Przykład Sergeja pokazuje, jak dokładnie obserwowana przez zachodnioeuropejskich skautów jest liga serbska: w drużynie seniorów Vojvodiny nastolatek zdążył rozegrać ledwie 16 spotkań, strzelić kilka goli, a już mógł sprawdzać, jakie miejsca warto odwiedzić w wolnym czasie w północno-wschodniej Belgii.

Wybranka. Zjawiskowa Natalija Ilić. Narzeczona piłkarza Lazio ukończyła studia medyczne na uniwersytecie w Nowym Sadzie. Para poznała się w 2017 roku w Rzymie. Wcześniej partnerką Sergeja była modelka Andreja Travica.

Zidane, Zinedine. Bezsprzecznie największy idol Serba. Podziwiał francuskiego pomocnika, jeszcze kiedy ten występował w Juventusie. Nie przez przypadek dziś gra w Lazio z numerem 21 – tym samym, który w Juve należał do Zizou. Sergej chciał mieć 21 na plecach już w Genku, lecz jego ulubiony numer był zajęty, więc musiał zadowolić się 20. Jako dziecko Milinković-Savić miał okazję poznać Zidane’a. W lipcu 2002 roku Grazer AK, w którym grał wtedy jego ojciec, zorganizował huczne obchody stulecia klubu. Z tej okazji zaproszono Real na mecz towarzyski. Galacticos, z genialnym Francuzem w składzie, zagrali na stadionie, który wówczas był imienia Arnolda Schwarzeneggera.

TEKST UKAZAŁ SIĘ W TYGODNIKU „PIŁKA NOŻNA” (NR 16/2020)

Konrad WITKOWSKI

Możliwość komentowania została wyłączona.

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 28/2026

Nr 28/2026

Ligi w Europie Serie A

Roma była pewna podpisu, ale Juventus przejął transfer w ostatniej chwili

Zeki Celik miał zostać w AS Romie, jednak w ostatniej chwili zmienił decyzję.

Mg Verona 24/05/2026 - campionato di calcio serie A / Hellas Verona-Roma / foto Matteo Gribaudi/Image nella foto: Gian Piero Gasperini PUBLICATIONxNOTxINxITA
2026.05.24 Werona
pilka nozna liga wloska
Hellas Werona - AS Roma
Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Ligi w Europie Serie A

Młody napastnik zamieni Juventus na Ajax

Diego Pugno zamieni Juventus Turyn na Ajax Amsterdam – donosi Fabrizio Romano.

Juventus‰?? Italian forward Diego Pugno during the Serie A football match between Lecce and Juventus at the Via Del Mare Ettore Giardiniero Stadium in Lecce on December 01, 2024. (Photo by Antonio Balasco/IPA Sport / ipa-/IPA/Sipa USA)
2024.12.01 Lecce
pilka nozna liga wloska
US Lecce - Juventus Turyn
Foto Antonio Balasco/IPA Sport/ipa-agency.net/SIPA USA/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Ligi w Europie Serie A

Znana przyszłość Paulo Dybali. Gdzie zagra Argentyńczyk?

Paulo Dybala kilka ostatnich sezonów spędził w AS Romie. Wyjaśniło się to, czy dalej będzie występował w tym klubie.

IPA84807982 - Paulo Dybala of A.S. Roma during AS Roma vs SS Lazio, Italian soccer Serie A match in Rome, Italy, May 17 2026 (Photo by /Sipa USA)
2026.05.17 Rzym
pilka nozna liga wloska
AS Roma - SS Lazio Rzym
Foto IPA/SIPA USA/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Ligi w Europie Serie A

Oficjalnie: Siedmiokrotny reprezentant Polski odchodzi z klubu! Jest dostępny za darmo

Szymon Żurkowski nie jest już piłkarzem Spezii. Umowa z 28-latkiem została rozwiązana. Dodatkowo włoski klub wygrał także z Polakiem w sądzie.

Empoli FC's midfielder Szymon Zurkowski  during  Empoli FC vs Frosinone Calcio, Italian soccer Serie A match in Empoli, Italy, May 05 2024 (Photo by Lisa Guglielmi/IPA Sport / ipa-a/IPA/Sipa USA)
2024.05.05 Empoli
pilka nozna , liga wloska
Empoli FC - Frosinone Calcio
Foto Lisa Guglielmi/IPA Sport/ipa-agency.net/SIPA USA/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Ligi w Europie Serie A

Liverpool odrzucił pierwszą ofertę. Inter nie zamierza się poddawać

Inter Mediolan nie zdołał sprowadzić Marco Palestry, ale błyskawicznie znalazł nowy cel transferowy. Według włoskich mediów Nerazzurri przygotowują kolejną ofertę za gracza The Reds.

4th April 2026 Etihad Stadium, Manchester, Lancashire, England FA Cup Football, Manchester City versus Liverpool Curtis Jones of Liverpool takes on Phil Foden of Manchester City DavidxBlunsden
2026.04.04 Manchester
pilka nozna , Puchar Anglii
Manchester City - Liverpool 
Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej