Massimiliano Allegri nie zgadza się z krytykującymi go za posadzenie Paulo Dybali na ławce rezerwowych. Zdaniem trenera Juventusu napastnik potrzebuje odrobiny spokoju.
Massimiliano Allegri nie zgadza się z krytykami (foto: Grzegorz Wajda)
21-latek trafił do biało-czarnej części Turynu przed obecnym sezonem. W barwach Starej Damy rozegrał już 11 spotkań, w których strzelił cztery bramki. Ostatnio zasiadł jednak na ławce rezerwowych. Niektórzy z dziennikarzy nie widzieli sensu takiej decyzji Allegriego.
– To chłopak o wielkich umiejętnościach, ma przed sobą wspaniałą przyszłość. W zeszłym sezonie był liderem w Palermo, ale w Juventusie nie może jeszcze odgrywać tej roli – mówi Allegri. – Nie możemy obarczać go tak dużą odpowiedzialnością – tłumaczy szkoleniowiec Bianconerich.
Trenerowi nie podoba się, że dziennikarze krytykują jego decyzję o posadzeniu Dybali na ławce. – Zachowując się w ten sposób, utrudniacie rozwój także zawodnikowi. Będzie przyszłością Juventusu, tak jak obecnie jest jego teraźniejszością. Jeśli trener zdecyduje, by na jeden lub dwa mecze zasiadł na ławce, to widocznie jest jakiś powód ku temu – kończy Allegri.
W niedzielę piłkarze Juventusu zmierzą się z Atalantą w dziewiątej kolejce Serie A. Początek meczu o godzinie 15.