W rewanżowym meczu półfinału Włoch Juventus przez 120 minut był znacznie gorszy od Interu (0:3). Zdaniem Massimiliano Allegriego środowa porażka była Starej Damie potrzebna.
Massimiliano Allegri nie przejmuje się słabą postawą Juventusu w meczu z Interem (foto: Grzegorz Wajda)
Oczywiście turyńczycy i tak awansowali do finału Coppa Italia, ponieważ lepiej wykonywali rzuty karne. Postawa Juventusu jednak była bardzo słaba. W niedzielę natomiast zespół zmierzy się z Atalantą w lidze.
– Powiedzmy, że pod względem psychologicznym była to zdrowa porażka, ponieważ mieliśmy 21 spotkań bez przegranej. Była też bezbolesna, bo awansowaliśmy do finału – przyznał Allegri. – Jutro będzie bardzo trudno. Atalanta u siebie spisuje się dobrze, nie wygrali jednak od 12 kolejek, dlatego będą zdeterminowani. Ale my bierzemy pod uwagę tylko jeden rezultat – dodał trener.
Przy okazji szkoleniowca Juventusu zapytano o plotki na temat zainteresowania jego osobą ze strony Chelsea i Realu. – Najpierw chcieliście, żebym uczył się angielskiego, później hiszpańskiego… W szkole nie byłem najlepszy, dlatego w dwa miesiące nie dałbym rady nauczyć się dwóch języków – skomentował będący w dobrym humorze Allegri.