– Niektórzy zachowują się tak, jakbyśmy przegrali 0:8 – grzmiał po meczu z Tottenhamem Massimiliano Allegri. Szkoleniowiec Juventusu nie ukrywał swojego rozczarowania po wtorkowym spotkaniu, ale jednocześnie nie uważa, by remis 2:2 przekreślał szanse jego drużyny na awans do ćwierćfinału Champions League.
Max Allegri wie, że walka o ćwierćfinał jest nadal otwarta (fot. Reuters)
„Stara Dama” znakomicie weszła w zawody i po zaledwie kilku minutach prowadziła z Tottenhamem różnicą dwóch goli. Wszystko wskazywało na to, że mistrz Włoch odniesie gładkie zwycięstwo, jednak rywal nie złożył broni i ostatecznie doprowadził do remisu. Taki wynik sprawia, że kwestia awansu przed rewanżem na Wembley jest jak najbardziej otwarta.
– Nie mogą zaakceptować takiego zachowania. Widzę, że niektórzy popadają wręcz w depresję po remisie 2:2 z bardzo mocnym rywalem – dodał opiekun Juventusu.
Allegri odniósł się również do zarzutów na temat niepotrzebnego oddanie pola rywalowi po zdobyciu drugiej bramki. – To nie był nasz plan, ale zmusił nas do tego rywal, który zaczął przypuszczać atak za atakiem. Zaczęliśmy znowu dominować po tym jak Tottenham zdobył drugiego gola, ale nie udało nam się ponownie wyjść na prowadzenie – zakończył.
Mecz rewanżowy zostanie rozegrany 7 marca na Wembley.
„Bardzo kocham Real i bardzo kocham Alvaro”. Szczere wyznanie Jose Mourinho przed starciem Benfiki z Realem Madryt
Jednym z najciekawszych starć ostatniej kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów będzie pojedynek Benfiki z Realem Madryt na Estadio da Luz. Największy smaczek tej konfrontacji stanowi niewątpliwie postać Jose Mourinho, byłego trenera Królewskich. Portugalczyk na przedmeczowej konferencji prasowej opowiedział o swoich odczuciach związanych ze spotkaniem z byłym klubem.