Dani Alves po latach spędzonych na Camp Nou postanowił spróbować czegoś nowego i opuścił Barcelonę. Piłkarz nie był wypychany z klubu i zdecydował się na odejście na ławce życzenie. Dlaczego?
Jak się okazało, Brazylijczyk był już tak syty kolejnymi sukcesami w barwach katalońskiego klubu, że musiał w końcu poszukać nowych wyzwań. – Nie można się w życiu przyzwyczajać zbytnio do wygody i komfortu. Barcelona to niesamowity klub, ale bycie jego częścią jest po prostu zbyt wygodne – powiedział.
– To już zaczęło mi przeszkadzać. Jeśli jest zbyt komfortowo, to zaczynam popełniać błędy. Zmiana otoczenia i przeprowadzka to dla mnie zupełnie nowe wyzwanie, które odpowiednio mnie zmotywuje – dodał.
33-latek trafił na Camp Nou w 2008 roku. Barcelona zapłaciła wtedy za niego Sevilli 35 milionów euro. Od tego czasu Brazylijczyk zdobył wraz z kolegami z drużyny 6 mistrzostw Hiszpanii, 3 Puchary Ligi Mistrzów, 4 Puchary Króla, 5 Superpucharów Hiszpanii, 4 Klubowe Mistrzostwa Świata i 3 Superpuchary Europy.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.