Sevilla FC w ostatnim spotkaniu jedenastej kolejki ligi hiszpańskiej podejmowała Real Madryt. Mecz trzymał w napięciu do ostatnich sekund, a trzy punkty zainkasowali gospodarze.
Nie jest to łatwy sezon dla Sevilli, która w tym sezonie gra w kratkę. Do dzisiejszego meczu z ekipą Królewskich gospodarze przystępowali po porażkach z Villarrealem oraz Manchesterem City.
W pierwszym składzie Sevilli tradycyjnie wybiegł Grzegorz Krychowiak. Gospodarze rozpoczęli dzisiejsze spotkanie w imponującym stylu. W 22. minucie Sergio Ramos oddał kapitalne uderzenie z przewrotki, a bramkarz miejscowych nie miał najmniejszych szans na skuteczną interwencję.
Jeszcze w pierwszej połowie meczu Sevilla wyrównała. Po rzucie rożnym do piłki ostatecznie dopadł Ciro Immobile, który skutecznie uderzył na bramkę Realu.
To nie było ostatnie słowo Sevilli. W 61. minucie Jewhen Konoplianka mijał defensorów Realu jak tyczki i ostatecznie piłka powędrowała do Evera Banegi, który wykończył świetną akcję.
W 74. minucie spotkania Sevilla podwyższyła swoje prowadzenie. Z prawej strony dośrodkował Mariano, natomiast do piłki doszedł Fernando Llorente. Snajper gospodarzy zdobył bramkę po uderzeniu głową.
Real miał w tym spotkaniu przewagę optyczną, ale nie przełożyła się ona na wynik. Trzy punkty zainkasowała ostatecznie Sevilla, natomiast Krychowiak spędził na murawie pełne 90 minut. W doliczonym czasie gry bramkę na pocieszenie na 2:3 dla Królewskich zdobył jeszcze James Rodriguez.
Ostra walka na murawie trwała pełne 90 minut. W jednej sytuacji o sportowej postawie zapomniał Cristiano Ronaldo, który próbował uderzyć Krychowiaka:
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.