Pieniądze, mnóstwo zawodników, coraz lepsza infrastruktura, rosnąca popularność – kolumbijski futbol nadciąga! Sukcesy klubów w rozgrywkach południowoamerykańskich, turniejach młodzieżowych oraz zabójcze kariery Falcao, Jamesa i innych działają na wyobraźnię. Cafeteros mają się lepiej niż kiedykolwiek.
Kolumbia to kraj, który wydał na świat wiele piłkarskich talentów (foto: G.Wajda)
Na kolumbijskich piłkarzy w Europie nastała prawdziwa moda. Od Realu po Milan, od PSV po Borussię Dortmund kupuje się graczy z kraju, który ledwie 80 lat temu dołączył do rodziny FIFA, a ligę zawodową powołał 12 lat później. A jeszcze w latach 80. ani jeden Kolumbijczyk nie zdołał dotrzeć do porządnego klubu w Europie. Ba, kolumbijskie telewizje pokazują własny futbol z coraz większym rozmachem, a dane statystyczne i analiza pomeczowa to już poziom najlepszych lig na świecie! Ciągle pod górę
Futbol w Kolumbii przeszedł nieprawdopodobnie długą i zawiłą drogę do sukcesu. Dość powiedzieć, że pierwszy raz Copa Libertadores kolumbijski klub wygrał dopiero w 1989 roku (30. edycja rozgrywek), a pierwszą Copa Americę w 2001 u siebie (85 lat po starcie turnieju). Pierwszy raz na mundial Kolumbia pojechała w 1962 (dwie porażki), wróciła dopiero w 1990 roku na mistrzostwa we Włoszech. Dość powiedzieć, że pierwsza liga powstała dopiero w 1924 roku i miała charakter amatorski, a drużyny pochodziły z tylko kilku metropolii. Federacja powstała w 1936, a pierwszy mecz międzypaństwowy rozegrano dwa lata później. Kadry Urugwaju i Argentyny były światowymi potęgami, gwiazdy grały już w Peru, grać nauczyli się Brazylijczycy, a w Kolumbii kopano jeszcze za uścisk ręki prezesa.
(…)
Sukcesy „na speedzie”
Najdziwniejsze jest to, że mimo braku sukcesów liga miała niezłą frekwencję, a na meczach reprezentacji ludzie dosłownie wariowali. Futbol był i jest najpopularniejszym sportem kraju, a tam gdzie dużo ludzi, to i pieniądze krążą. A tych najwięcej mieli narkotykowi baronowie. Przez spółki zależne, przez podstawionych prezesów kartele wpuszczały na rynek niemałe pieniądze. Na początku lat 80. kupowano więc dobrych graczy w Argentynie, Urugwaju, ściągano znanych trenerów, słowem zrobiło się bogato.
(…)
Bartłomiej RABIJ
Cały tekst można znaleźć w najnowszym numerze Tygodnika „Piłka Nożna”
Bezpardonowy faul w meczu Porto! Legenda brutalnie potraktowana przez rywala [WIDEO]
FC Porto pokonało Gil Vicente 3:0 w swoim ostatnim ligowym meczu. Jakub Kiwior i Jan Bednarek rozegrali pełne 90 minut, a Oskar Pietuszewski wszedł z ławki rezerwowych w 77. minucie. Kilka minut wcześniej Martin Fernandez wyleciał z boiska za brutalny faul na Thiago Silvie.
On wciąż to ma! N’Golo Kante z pięknym golem! [WIDEO]
Al-Ittihad pokonało Al-Okhdood 2:1 w Saudi Pro League. Drugiego gola dla zwycięzców zdobył N'Golo Kante, który popisał się świetnym strzałem z dystansu.
Jest przełom w sprawie Polaka! Transfer bliski finalizacji
Blisko sfinalizowania transferu jest kilkukrotny reprezentant Polski. Według najnowszych informacji przełamany został impas pomiędzy negocjującymi klubami.
Oficjalnie: Sebastian Szymański odchodzi z Fenerbahce
Sebastian Szymański oficjalnie poinformował o odejściu z Fenerbahce. Reprezentant Polski opublikował pożegnalny wpis w mediach społecznościowych, a według doniesień medialnych jego kolejnym kierunkiem może być francuska Ligue 1.