Carlo Ancelotti nie miał zbyt zadowolonej miny po wtorkowym spotkaniu w Dortmundzie. Jego Real Madryt zdołał co prawda awansować do półfinału Ligi Mistrzów, ale brakowało naprawdę niewiele, by Królewskich w tych rozgrywkach już nie było. Liga Mistrzów: Borussia dzielnie goniła Real – KLIKNIJ!
Real przyjechał na Signal Iduna Park z trzema bramkami zaliczki i wydawało się, że poważnie osłabiona Borussia nie będzie w stanie nawiązać z nim walki. Tymczasem, goście z Madrytu rozegrali bardzo słabe zawody i już do przerwy pozwolili rywalom na odrobienie dwóch goli. Borussia miała swoje kolejne szanse, ale odrobić strat już jej się nie udało.
Nic więc dziwnego, że Ancelotti nie był zadowolony z postawy swojego zespołu. – To była bardzo słaba połowa. Graliśmy wolno, zmarnowaliśmy rzut karny i popełnialiśmy mnóstwo błędów. Najedliśmy się strachu – powiedział włoski szkoleniowiec.
– Cierpieliśmy na boisku, było bardzo trudno, ale ostatecznie to my awansowaliśmy i z tego się cieszymy. Mieliśmy jednak dużo szczęścia – dodał Ancelotti.
„Bardzo kocham Real i bardzo kocham Alvaro”. Szczere wyznanie Jose Mourinho przed starciem Benfiki z Realem Madryt
Jednym z najciekawszych starć ostatniej kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów będzie pojedynek Benfiki z Realem Madryt na Estadio da Luz. Największy smaczek tej konfrontacji stanowi niewątpliwie postać Jose Mourinho, byłego trenera Królewskich. Portugalczyk na przedmeczowej konferencji prasowej opowiedział o swoich odczuciach związanych ze spotkaniem z byłym klubem.