Władze Chelsea oficjalnie potwierdziły, że stanowisko menedżera obejmie Andre Villas-Boas. Były trener Porto podpisał trzyletni kontrakt.
Stało się zatem to, co od kilku dni było tajemnicą poliszynela. Od zwolnienia Carlo Ancelottiego to 33-letni były asystent Jose Mourinho był faworytem do objęcia schedy po Włochu. Wszystko stało się jasne kilka dni temu. Najpierw Inter Mediolan zrezygnował ze starań o Villasa-Boasa, a sam zainteresowany przesłał faksem we wtorek wymówienie i zdecydował się zapłacić klauzulę odstępnego w wysokości 15 milionów euro. Szybko okazało się, że wspomnianą kwotę de facto wyłożył właściciel „The Blues”, Roman Abramowicz. Były gubernator Czukotki dobrze zna się z Portugalczykiem, gdyż ten pracował na Stamford Bridge jako asystent Mourinho.
„Andre był idealnym kandydatem na to stanowisko. To jeden z najbardziej utalentowanych młodych trenerów w dzisiejszym futbolu, który osiągnął już bardzo dużo w stosunkowo krótkim czasie” – czytamy w oświadczeniu na oficjalnej stronie internetowej Chelsea. „Jego ambicja, upór i determinacja sprawia, że jesteśmy pewni, że jego praca przyniesie największe sukcesy w rozgrywkach krajowych i europejskich. Andre zawsze był poważany w Chelsea i wszyscy nie mogą doczekać się jego powrotu i ponownej pracy z nim”.
Sukces Ewy Pajor! Wygrana w El Clasico i kolejne trofeum do kolekcji
Barcelona Femeni sięgnęła po szósty tytuł Superpucharu Hiszpanii, odprawiając w sobotnim spotkaniu Real Madryt z kwitkiem. W podstawowym składzie Blaugrany wyszła napastniczka reprezentacji Polski, Ewa Pajor.
Michał Nalepa znalazł nowy klub! Opowiedział o życiu w Turcji
Był bez klubu od września, kiedy to rozwiązano z nim kontrakt ze względu na limit obcokrajowców, a po kilku miesiącach czekania wiemy, gdzie będzie kontynuował swoją karierę. Opowiedział nam o tym, jak żyje się w Kraju Półksiężyca.