– To prawda, że zagraliśmy źle, ale te boisko, na którym przyszło nam grać, było jedną wielką katastrofą. Na ostatnim treningu też nie było perfekcyjne, ale mogliśmy odbyć zajęcia w miarę normalnych warunkach. Ale w sobotę przeciwko Piastowi było niemożliwym wykonać dokładne podanie – powiedział Andreu.
– Ale nasza słaba gra to nie tylko zły stan murawy. Przeciwko Piastowi popełniliśmy masę prostych błędów – dodał po chwili gracz gdańskiego zespołu.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.