Anglia: Bój o prymat w Liverpoolu i klasyk na Old Trafford
Na niedzielne popołudnie zaplanowano jedynie dwa, ale za to jakie spotkania w Premier League. Na rozgrzewkę otrzymamy Derby Merseyside, a następnie starcie Manchesteru United z Chelsea. Chyba nikt nie powinien mieć wątpliwości, że warto spędzić ten dzień z angielskim futbolem.
Derby Liverpoolu elektryzują kibiców na Wyspach nie mniej od innych klasyków. Emocje, męska gra i walka do ostatnich minut o prymat w mieście, to coś czego po prostu nie da się nie lubić i właśnie to wszystko otrzymamy w niedzielne popołudnie. Oba zespoły sąsiadują ze sobą w ligowej tabeli i walczą o grę w europejskich pucharach. Everton wciąż ma szanse nawet na Ligę Mistrzów, natomiast Liverpool bije się o udział w Lidze Europy, co – nie odkryjemy tu żadnej tajemnicy – nie jest czymś, czego Brendan Rodgers szczególnie być chciał. Grać jednak trzeba, a kibice The Reds nigdy by nie wybaczyli swoim pupilom, gdyby nie walczyli do końca, bez względu na życzenia swojego menedżera.
Po obu stronach barykady nie zobaczymy kilku kluczowych zawodników. W Liverpoolu na pewno nie zagra zawieszony Luis Suarez oraz kontuzjowani Joe Allen i Martin Kelly. Nie wiadomo, czy do dyspozycji Rodgersa będzie Raheem Sterling, jednak lokalne media awizują go ostatecznie do gry. Z kolei David Moyes drży o zdrowie Darrona Gibson, a pod znakiem zapytania stoi także występ Rossa Barkley’a.
Liverpool FC – Everton FC (14:30) Przypuszczalne składy: Liverpool: Reina – Johnson, Carragher, Agger, Enrique – Lucas, Gerrard Henderson, Coutinho, Downing – Sturridge Everton: Howard – Coleman, Jagielka, Distin, Baines – Fellaini Osman, Piennar, Mirallas – Anichebe, Jelavić Typ PilkaNożna.pl: 2:1 — Po starciu na Anfield, lotem błyskawicy przeniesiemy się do oddalonego o nieco ponad 50 kilometrów Old Trafford, gdzie miejscowy Manchester United zmierzy się z Chelsea. Czerwone Diabły już jakiś czas temu zapewniły sobie mistrzostwo Anglii i mogą podejść do tego meczu na sporym luzie. Z kolei Chelsea wciąż musi walczyć o miejsce w czołowej czwórce, dlatego ewentualna zdobycz punktowa mogłaby ich znacznie przybliżyć do tego celu. O wygraną lub przynajmniej remis w Manchesterze nie będzie jednak łatwo. The Blues po raz ostatni wygrali ligowy mecze w Teatrze Marzeń w kwietniu 2010 roku, a jakby tego było mało, londyńczycy będą mieć w nogach czwartkowy mecz z FC Basel w Lidze Europy, co na pewno im nie pomoże.
Jak przedstawia się sytuacja kadrowa obu zespołów? Na boisku na pewno nie zobaczymy Nemanji Vidicia, Ashleya Young’a i Danny’ego Welbecka. Zdecydowanie mniej problemów ma Rafael Benitez, którzy może przebierać w zawodnikach jak w ulęgałkach i konia z rzędem temu, komu uda się wytypować wyjściową jedenastkę The Blues na niedzielny mecz. A skoro już mowa o Benitezie. Jego bezpośrednie starcie z Sir Aleksem Fergusonem będzie bez wątpienia dodatkowym smaczkiem tego meczu, ponieważ nie od dziś wiadomo, że obaj panowie raczej nie pałają do siebie zbyt ciepłymi uczuciami.
Manchester United – Chelsea FC (17:00) Przypuszczalne składy: United: De Gea – Rafael, Ferdinans, Evans, Evra – Carrick, Jones – Valencia, Rooney, Kagawa – van Persie Chelsea: Cech – Azpilicueta, Ivanović, Terry, Cole – Luiz, Mikel – Mata, Oscar, Hazard – Ba Typ PilkaNożna: 1:1
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.