Kamil
Grosicki po raz pierwszy rozegrał pełne 90 minut w drużynie Hull
City. Polski skrzydłowy wystąpił w sobotnim meczu 26. kolejki
Premier League, w którym Tygrysy na własnym stadionie zremisowały
1:1 z Burnley FC.
Gole
w sobotnim spotkaniu rozgrywanym na KC Stadium padały tylko w
trakcie drugiej połowy. W 72. minucie prowadzenie objęli gospodarze
– sędzia podyktował rzut karny za zagranie ręką Michaela
Keane’a, a przy strzale z jedenastu metrów nie pomylił się
doświadczony pomocnik Tom Huddleston.
Minęły
zaledwie cztery minuty, a Keane zrehabilitował się za swój błąd.
Środkowy obrońca Burnley posłał piłkę do bramki gospodarzy po dobrym dośrodkowaniu z rzutu rożnego Robbiego Brady’ego.
Goście
kończyli sobotnie zawody w okrojonym składzie. W doliczonym czasie
gry arbiter pokazał czerwoną kartkę Ashleyowi Barnesowi, który
uderzył łokciem jednego z graczy Hull City.
Pełne
90 minut w ekipie Tygrysów rozegrał Kamil Grosicki. Dla 28-letniego reprezentanta Polski był to trzeci mecz w lidze angielskiej, ale
pierwszy, w którym przebywał na murawie od pierwszej do ostatniej
minuty.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.