Futbol klubowy w angielskim wydaniu wraca do jadłospisu kibica. W niedzielne popołudnie rozegrany zostanie mecz o Tarczę Wspólnoty, który zwyczajowo otwiera nowy sezon zmagań na Wyspach. Tym razem, o to pierwsze – choć wcale nie najważniejsze w hierarchii – trofeum powalczą piłkarze Leicester City i Manchesteru United.
Słynne Wembley gotowe na wielki mecz (foto: Ł.Skwiot)
O Tarczę Wspólnoty każdego roku grają aktualny mistrz kraju, a także triumfator rozgrywek Pucharu Anglii. Tym razem padło na ekipy Leicester i Manchesteru, a więc jest to zestaw, na który przed startem ubiegłego sezonu chyba niewielu liczyło. Jak się jednak okazało, podopieczni Claudio Ranieriego sprawili jedną z największych niespodzianek w historii angielskiego futbolu i w znakomitym stylu wygrali Premier League. Jeśli zaś chodzi o Manchester, to ten przez wiele miesięcy grał w kratkę, przeplatając dobre występy z tymi złymi, lub kompletnie fatalnymi. Większość tych lepszych występów przypadła jednak na rozgrywki pucharowe i dlatego Louis van Gaal mógł się pożegnać z Old Trafford zdobyciem trofeum.
Nie może więc dziwić, że niedzielny mecz będzie miał dla obu stron szczególne znaczenie. Klubowa gablota na puchary Leicester raczej nie jest przepełniona, więc gdyby Lisom udało się wygrać na Wembley, to byłby to kolejny wyjątkowy dzień w historii klubu. Manchester takich pucharów ma na pęczki, ale to wcale nie oznacza, że Czerwonym Diabłom nie będzie zależało. Nic bardziej mylnego. Jose Mourinho dał jasny sygnał, że zamierza się bić o każde możliwe trofeum i na pewno chciałby rozpocząć swoją przygodę z Old Trafford od wygrania Tarczy Wspólnoty.
– To nie będzie mecz towarzyski. Gramy o trofeum i dlatego zamierzamy dać z siebie wszystko. Wiem, że nasi rywale podejdą do tego spotkania w taki sam sposób – powiedział Claudio Ranieri. – Czeka nas prawdziwe spotkania o stawkę, którego nikt nie będzie odpuszczał czy lekceważył – dodał Włoch.
Starcie na Wembley będzie na pewno z uwagą śledzone w Polsce, ponieważ istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że na boisku będziemy mogli zobaczyć w akcji Bartosza Kapustkę. Młody pomocnik znalazł się w gronie powołanych na to spotkanie i chociaż w podstawowym składzie raczej nie wyjdzie, to już w roli zmiennika może stawić się na placu gry. Przypomnijmy, że reprezentant Polski dołączył do ekipy mistrza Anglii przed kilkoma dniami. Popularne Lisy zapłaciły za niego 9,5 miliona euro, a sam Kapustka związał się z nowym klubem pięcioletnim kontraktem.
O ile byłego już piłkarza Cracovii raczej w pierwszym składzie się nie spodziewamy, to większość lokalnych mediów awizuje do gry od pierwszej minuty Marcina Wasilewskiego.
Jak wygląda statystyka triumfów obu klubów w meczach o Tarczą Wspólnoty (wcześniej Dobroczynności)? Manchester United ma na swoim koncie dwadzieścia takich wygranych, natomiast Leicester tylko jedno i to dość odległe, ponieważ z 1971 roku.
We’ve won the Community Shield 20 times – more than any other side (16 outright, four shared). #MUFCpic.twitter.com/Xtgap2XZhY
Co ciekawe, za Manchesterem United przemawia również dobra passa spotkań rozgrywanych na Wembley. Jeśli Czerwone Diabły grały o Tarczą Wspólnoty na londyńskim obiekcie, to wygrywały pięć z ostatnich sześciu meczów. To jednak nie wszystko. Ostatniej porażki na Wembley Manchester doznał w 2011 roku, kiedy to w wielkim finale Ligi Mistrzów nie sprostał Barcelonie.
Smaczku spotkaniu nadaje również osoba Zlatana Ibrahimovicia. Angielski futbol klubowy zyskał wielką osobowość, nie tylko sportową i można w ciemno zakładać, że to właśnie Szwed będzie cieszył się w niedzielne popołudnie największym zainteresowaniem mediów oraz kibiców.
gar, PiłkaNożna.pl
***
Niedziela, 7 sierpnia (Wembley) LEICESTER CITY – MANCHESTER UNITED (17:00)
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.