Łukasz
Fabiański nie zdołał zatrzymać swojego byłego klubu w sobotnim
spotkaniu 21. kolejki Premier League. Drużyna Swansea City na
własnym boisku przegrała aż 0:4 z londyńskim Arsenalem. Piłkarze
zespołu gospodarzy zaliczyli w tym meczu aż dwa trafienia
samobójcze!
Na
pierwszego gola sobotniej potyczki rozgrywanej na Liberty Stadium
trzeba było czekać 37 minut. Wynik zawodów otworzył Francuz Olivier
Giroud, który uderzeniem z bliskiej odległości nie dał szans
Łukaszowi Fabiańskiemu.
Po
przerwie defensywa Swansea zaliczyła bardzo słaby, ale i niezwykle
pechowy występ. W 54. minucie było już 2:0 dla Arsenalu: Alex
Iwobi oddał strzał na bramkę gospodarzy, a piłkę jeszcze
przypadkowo podbił próbujący interweniować wślizgiem Jack Cork.
Po chwili piłka wylądowała w siatce, ponad głową Łukasza
Fabiańskiego.
Bardzo
podobna sytuacja miała miejsce 13 minut później. Iwobi zatańczył
w polu karnym, po czym uderzył, a piłka ponownie odbiła się od
jednego z obrońców Swansea i wpadła do siatki obok
zdezorientowanego Fabiańskiego. Tym razem autorem samobójczego gola
okazał się Kyle Naughton.
Wynik
zawodów na 4:0 dla Kanonierów ustalił w 74. minucie Alexis
Sanchez. Chilijski skrzydłowy oddał precyzyjny strzał z powietrza
z bliskiej odległości, przy którym Fabiański nie miał żadnych
szans na skuteczną interwencję.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.