W
sobotę ligowy sezon 2015/16 rozpoczęli polscy bramkarze występujący
w klubach z Wielkiej Brytanii. Jak na starcie rozgrywek zaprezentowali się
Artur Boruc, Łukasz Fabiański oraz Tomasz Kuszczak?
Artur Boruc rozegrał dobry mecz, ale nie uchronił swojego zespołu przed porażką (foto: Ł. Skwiot)
Najmniej
powodów do zadowolenia miał w sobotę Artur Boruc. Polak rozegrał
90 minut przeciwko Aston Villi, ale jego Bournemouth przegrało 0:1 w
swoim pierwszym w historii meczu na poziomie Premier League. Boruc
nie ma się jednak czego wstydzić: był zdecydowanie jednym z najmocniejszych
punktów drużyny, a przy golu strzelonym w 72. minucie przez Rudiego
Gestede zawinili jego koledzy z obrony, którzy nie
upilnowali rywala przy dośrodkowaniu ze stałego fragmentu gry.
Stacja Sky Sports przyznała Arturowi Borucowi notę 7 w skali 1-10.
Łukasz
Fabiański choć przepuścił więcej goli od swojego starszego
kolegi, to mógł być bardziej zadowolony z wyniku osiągniętego
przez swój zespół. Swansea zremisowała bowiem 2:2 na wyjeździe z
mistrzem Anglii, Chelsea Londyn. Za występ na Stamford Bridge
bramkarz reprezentacji Polski otrzymał od Sky Sports ocenę 6.
Bohaterem
otwarcia sezonu w Championship został natomiast Tomasz Kuszczak.
Debiutujący w Birmingham City Polak w siódmej minucie doliczonego
czasu gry w spotkaniu przeciwko Reading obronił rzut karny, zapewniając swojej drużynie wygraną 2:1.
Warto zaznaczyć, że
pechowym wykonawcą jedenastki z zespole gości był znany z gry w
Legii Warszawa Orlando Sa.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.