Zgodnie z przewidywaniami Manchester City pewnie wygrał u siebie z Tottenhamem (4:1). Po raz kolejny kibice oglądali pogrom, a bohaterem spotkania okazał się Sergio Aguero.
Mecz miał jednego bohatera – Sergio Aguero
Do spotkania obie drużyny podchodziły w dobrych nastrojach. Obywatele zajmowali drugą lokatę, ale od szóstego Tottenhamu dzieliły ich zaledwie trzy punkty. Kibice klubu z Manchesteru oczekiwali, że po meczu różnicę tę uda się powiększyć do sześciu oczek. Ich oczekiwania były jak najbardziej uzasadnione, ponieważ cztery ostatnie domowe potyczki z Kogutami kończyły się zwycięstwami gospodarzy, a dwie z nich wręcz pogromami (5:1 i 6:0). Dodatkowym atutem przemawiającym za The Citizens były niewielkie straty, jeżeli chodzi o kontuzje. Natomiast podopieczni Mauricio Pochettino musieli sobie radzić bez Walkera i Naughtona.
Piłkarze z Etihad Stadium doskonale weszli w mecz, co już w 13. minucie udowodnił Sergio Aguero. Argentyńczyk otrzymał podanie od Franka Lamparda i ze skraju pola karnego uderzył dokładnie w kierunku bramki Llorisa, który zmuszony był do kapitulacji. Szczęście gospodarzy trwało jednak zaledwie dwie minuty, bowiem do remisu doprowadził Eriksen, oddając bardzo mocne uderzenie na bramkę Harta. Piłka jeszcze otarła się o poprzeczkę i zatrzepotała w siatce. Po dwudziestu minutach spotkania wynik ponownie się zmienił, a kolejny raz strzelcem okazał się Aguero, który pewnie wykorzystał rzut karny podyktowany za faul Lameli. Napastnik miał jeszcze w pierwszej połowie okazję do skompletowania hat-tricka, jednak jego drugi strzał z 11. metra okazał się za lekki i Lloris mógł cieszył się z udanej obrony.
Po wznowieniu gry dwoił się i troił Aguero, który koniecznie chciał powiększyć swoją zdobycz bramkową. Zanim jednak Argentyńczyk strzelił kolejnego gola, szansę na wyrównanie miały Koguty. Piłkę jedenaście metrów przed bramką Harta ustawił Soldado, ale po raz kolejny w tym meczu górą był bramkarz. Z minuty na minutę goście grali coraz bardziej agresywnie, a z boiska wyleciał Federico Fazio, który spowodował następny rzut karny. Tym razem Aguero się nie pomylił i skompletował upragnionego hat-tricka. Argentyńczyk nie zamierzał się jednak zatrzymywać, a na kwadrans przed końcem spotkania zdobył dziewiątego gola w bieżących rozgrywkach Premier League, ustalając tym samym wynik na 4:1.
Po meczu Manchester City umocnił się na drugim miejscu w tabeli, natomiast Tottenham z dziesięcioma punktami jest szósty. Taki stan rzeczy nie potrwa jednak długo, ponieważ jeszcze w sobotę swoje mecze rozgrywa m.in. Aston Villa i Arsenal. W następnej kolejce The Citizens zmierzą się z West Hamem, natomiast Koguty podejmą Newcastle.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.