Aż
trzy z ostatnich czterech ligowych spotkań Manchesteru United
zakończyły się podziałem punktów. We wtorkowym meczu 31. kolejki
Premier League Czerwone Diabły przed własną publicznością tylko
zremisowały 1:1 z Evertonem.
Jose Mourinho ma o czym myśleć po kolejnym przeciętnym występie swojego zespołu (foto: Ł. Skwiot)
Na
Old Trafford długo zanosiło się na zwycięstwo gości z
Liverpoolu. Od 22. minuty Everton bowiem prowadził, a na listę
strzelców wpisał się Phil Jagielka. Po dośrodkowaniu z rzutu
rożnego i zgraniu głową Ashleya Williamsa środkowy obrońca
wykazał się snajperskim instynktem, ośmieszając Marcosa Rojo i
Davida de Geę sprytnym uderzeniem z powietrza.
W
kolejnych minutach gospodarze mieli zdecydowaną przewagę, długo
utrzymywali się przy piłce, ale nie przynosiło to rezultatu w
postaci bramek. Szczęście uśmiechnęło się do zespołu menedżera
Jose Mourinho dopiero w samej końcówce gry. Już w doliczonym
czasie meczu Williams ręką zatrzymał piłkę zmierzającą do
bramki po strzale Luke’a Shawa. Arbiter pokazał Walijczykowi
czerwoną kartkę, a także wskazał na rzut karny. Jedenastkę na
gola pewnie zamienił Zlatan Ibrahimović.
Dla
doświadczonego Szweda było to już 16. trafienie w lidze
angielskiej w obecnym sezonie.
W
trzech pozostałych spotkaniach 31. kolejki Premier League, które
zostały rozegrane we wtorkowy wieczór, solidarnie triumfowali
gospodarze. Leicester City (bez Polaków w meczowej kadrze) pokonało
2:0 czerwoną latarnię ligi, Sunderland. Identycznym wynikiem
zakończyła się konfrontacja Watfordu z West Bromwich Albion.
Natomiast Burnley wygrało 1:0 ze Stoke City.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.