FC
Liverpool uczynił poważny krok w kierunku finału Pucharu Ligi
Angielskiej. W pierwszym spotkaniu półfinałowym The Reds na
wyjeździe wygrali 1:0 ze Stoke City. Jedynego gola w tym meczu
strzelił przed przerwą Jordan Ibe.
Juergen Klopp miał we wtorek powody do zadowolenia. Jego zespół przybliżył się do finału Capital One Cup (foto: Ł. Skwiot)
Wtorkowy
mecz rozgrywany na Britannia Stadium w Stoke od samego początku był
wyrównanym widowiskiem. Zdecydowanie dłużej przy piłce
utrzymywali się gospodarze, jednak to Liverpool stwarzał sobie
więcej podbramkowych okazji.
Już
w pierwszych minutach swoimi umiejętnościami musiał wykazać się
Jack Butland. 22-letni bramkarz Stoke City świetnie interweniował
po mocnym strzale z dystansu w wykonaniu Adama Lallany.
Juergen
Klopp miał w pierwszej połowie powody do zmartwień. Menedżer The
Reds jeszcze przed przerwą musiał bowiem dokonać aż dwóch zmian
w składzie swojej drużyny: z powodu kontuzji murawę opuścili
kolejno skrzydłowy Philippe Coutinho (18. minuta) oraz środkowy
obrońca Dejan Lovren (34. minuta). Ich miejsca zajęli odpowiednio
Jordan Ibe i James Milner.
Jak
się później okazało, zmiana z 18. minuty zawodów okazała się
kluczowa dla losów tego spotkania. W 37. minucie Adam Lallana
przeprowadził dynamiczną akcję prawym skrzydłem. Pomocnik
Liverpoolu zagrał po ziemi w pole karne Stoke, tam jego zagranie
przedłużył Joe Allen (nie wiadomo, czy Walijczyk chciał strzelać,
czy może podawał), a piłkę ostatecznie przejął Ibe. 20-letni
rezerwowy z trudem przyjął piłkę, ale po chwili oddał celny
strzał, który w końcowym rozrachunku zapewnił zespołowi gości
skromne zwycięstwo.
Spotkanie
rewanżowe na Anfield pomiędzy Liverpoolem a Stoke zaplanowano na 26
stycznia.
W
drugiej parze o awans do finału Pucharu Ligi
Angielskiej powalczą Everton i Manchester City. Pierwsze półfinałowe starcie
tych ekip odbędzie się w najbliższy czwartek.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.