Reprezentacja Anglii po raz kolejny zawiodła na Euro 2016. Tym razem drużyna Roya Hodgsona podzieliła się punktami ze Słowacją. Synowie Albionu mimo znacznej przewagi nie potrafili udokumentować tego bramkami. Taki wynik oznacza, że reprezentacja Polski musi wciąż się wstrzymać ze świętowaniem awansu do 1/8 finału.
Matus Kozacik był najlepszym zawodnikiem dzisiejszego meczu (fot. Ł. Skwiot)
Obie ekipy nie były pewne awansu do 1/8 finału i żeby na pewno pozostać w turnieju musiały wygrać. Szczególnie na zwycięstwie zależało Anglikom, których gra w poprzednich meczach pozostawiała wiele do życzenia. Dla reprezentacji Polski zwycięstwo Synów Albionu oznaczało pewną grę biało-czerwonych w fazie pucharowej.
Od początku to faworyci ruszyli z impetem na rywali. Drużyna Hodgsona dłużej utrzymywała się przy piłce, stwarzała sytuacje podbramkowe, ale brakowało jej skuteczności. Bardzo aktywny był duet napastników Jamie Vardy – Daniel Sturridge, którzy zastąpili Harry’ego Kane’a oraz Raheema Sterlinga.
I właśnie napastnik Leicester City mógł wyprowadzić Anglików na prowadzenie już w piątej minucie. Dośrodkowanie z prawej flanki trafiło do Vardy’ego, ten oddał strzał, który minął bramkę Słowaków.
Cztery minuty później znakomitej szansy nie wykorzystał Sturridge, który dostał piłkę na czwartym metrze, ale jego uderzenie zdołał zablokować jeszcze Pekarik.
W 17. minucie najlepszą okazję w pierwszej połowie zmarnował Vardy. Snajper stanął oko w oko z Kozacikiem, ale górą z tego pojedynku wyszedł słowacki golkiper.
Słowacy nie stwarzali pod bramką Harta żadnego zagrożenia. Przez pierwsze 45 minut nie oddali nawet celnego strzału. Ondrej Duda był osamotniony w ataku, a jego koledzy głównie skupiali się na odpieraniu ataków Anglii.
Szkoda Dudiego bo biega sam jak palec o jednoosobowym peessingu nie wspominam
W 33. minucie kolejny popis umiejętności dał Kozacik. Na strzał z 16. metrów zdecydował się Lallana, ale bramkarz znowu znakomicie uchronił swój zespół przed stratą gola.
Dobrze ogląda się Słowację z Anglią. Obiektywnie – szkoda, żeby kogoś z tego duetu zabrakło w 1/8 finału 🙂
Do przerwy Słowacy bardzo dobrze wyglądali w defensywie. Anglia miała swoje sytuacje, ale w kapitalnej formie jest Kozacik. Gra defensywna naszych południowych sąsiadów na pewno na plus.
Po zmianie stron to Hamsik i spółka ruszyli do ataków. Najpierw niebezpiecznie dośrodkowywał Mak, ale Hart z najwyższym trudem wybił piłkę. Chwilę później ten sam zawodnik mógł wykorzystać fatalny błąd Smallinga, ale znowu na posterunku był angielski bramkarz. W odpowiedzi Clyne wpadł z prawej strony i oddał strzał, ale znowu na posterunku był Kozacik.
Słowacy nie ustawali w atakach – wiedzieli, że tylko zwycięstwo daje im przepustkę do gry w fazie pucharowej. W 56. minucie piłkę z lewej strony otrzymał Weiss, złamał akcję do środka i oddał strzał, ale znowu pewnie obronił bramkarz Manchesteru City.
Po kilkuminutowym szturmie Słowaków to Anglicy znowu przejęli inicjatywę. W 61. minucie znakomitą szansę miał wprowadzony chwilę wcześniej Delle Alli, ale piłkę z linii bramkowej po jego strzale wybił Skrtel. Dziesięć minut później swoją szansę miał Sturridge, ale nieczysto trafił w futbolówkę i znowu interweniował Kozacik.
Ostatnia seria grupowych jak na razie najnudniejsza. Przy tym systemie to nieuniknione, niestety. Ang- Sło to kopia Fra-Szwa.
Anglicy do końca meczu przeważali, ale niewiele z tego wynikało. Znakomicie słowacką obroną dowodził Skrtel. Nasi południowi sąsiedzi nie zostawiali rywalom zbyt dużo miejsca przed własnym polem karnym. Synowie Albionu znowu nie zachwycili, ale awansowali do 1/8 finału z drugiego miejsca. Słowacy muszą jeszcze poczekać na rozstrzygnięcia w kolejnych grupach.
Bezpardonowy faul w meczu Porto! Legenda brutalnie potraktowana przez rywala [WIDEO]
FC Porto pokonało Gil Vicente 3:0 w swoim ostatnim ligowym meczu. Jakub Kiwior i Jan Bednarek rozegrali pełne 90 minut, a Oskar Pietuszewski wszedł z ławki rezerwowych w 77. minucie. Kilka minut wcześniej Martin Fernandez wyleciał z boiska za brutalny faul na Thiago Silvie.
On wciąż to ma! N’Golo Kante z pięknym golem! [WIDEO]
Al-Ittihad pokonało Al-Okhdood 2:1 w Saudi Pro League. Drugiego gola dla zwycięzców zdobył N'Golo Kante, który popisał się świetnym strzałem z dystansu.
Jest przełom w sprawie Polaka! Transfer bliski finalizacji
Blisko sfinalizowania transferu jest kilkukrotny reprezentant Polski. Według najnowszych informacji przełamany został impas pomiędzy negocjującymi klubami.
Oficjalnie: Sebastian Szymański odchodzi z Fenerbahce
Sebastian Szymański oficjalnie poinformował o odejściu z Fenerbahce. Reprezentant Polski opublikował pożegnalny wpis w mediach społecznościowych, a według doniesień medialnych jego kolejnym kierunkiem może być francuska Ligue 1.