W
odmiennych nastrojach kończyli sobotnie mecze polscy bramkarze
występujący w Premier League. Łukasz Fabiański musiał przełknąć
gorzką pigułkę w postaci porażki ze swoim byłym klubem,
natomiast Artur Boruc świętował okazałe zwycięstwo. Obaj
reprezentanci Polski za swoje występy zebrali jednak dobre noty.
Fabiański
w sobotnie popołudnie udał się w sentymentalną podróż do
Londynu. Swansea z Polakiem w składzie przegrała 2:3 z Arsenalem na
Emirates Stadium. Swojego występu przeciwko byłej drużynie
31-letni bramkarz nie musi się jednak wstydzić.
Reprezentant
Polski nie zawinił przy golach strzelanych przez gospodarzy. Wydaje
się tylko, że mógł zachować się nieco lepiej w sytuacji, po
której padła pierwsza bramka dla Kanonierów: Fabiański we własnym
polu karnym nie zrozumiał się Jordim Amatem, co z zimną krwią
wykorzystał Theo Walcott. Przy drugim golu dla Arsenalu fatalnie
zachowała się obrona Swansea, zaś przy pięknym woleju Mesuta
Oezila polski bramkarz mógł jedynie odprowadzić wzrokiem piłkę
zmierzającą w okienko.
Łukasz
Fabiański zaliczył w Londynie kilka udanych interwencji. Na uwagę
zasługują szczególnie dwie z nich: w 32. minucie Polak świetnie
wyszedł z bramki, zatrzymując Hectora Bellerina, zaś już w
drugiej połowie instynktownie wybronił groźny strzał Walcotta z
bliskiej odległości.
Stacja
„Sky Sports” przyznała Fabiańskiemu notę 7 (w skali od 1 do
10) za grę przeciwko Arsenalowi. Wyższe oceny otrzymało zaledwie
dwóch uczestników tego spotkania: Walcott oraz skrzydłowy Swansea
Modou Barrow (po 8).
Znacznie
mniej pracy miał w sobotę Artur Boruc. Polak rozegrał pełne 90
minut, a jego Bournemouth na własnym stadionie rozgromiło aż 6:1
Hull City.
Boruc
dał się pokonać tylko w 34. minucie, gdy na listę strzelców
wpisał się Ryan Mason. Polski bramkarz nie miał w tym przypadku
żadnych szans na skuteczną interwencję, gdyż piłka uderzona z
dystansu przez pomocnika Hull po drodze odbiła się jeszcze od nogi
Steve’a Cooka, kompletnie zmieniając tor swojego lotu.
Za
swój występ w konfrontacji z Tygrysami Artur Boruc otrzymał od
„Sky Sports” ocenę 7. Zawodnikiem meczu wybrano autora dwóch
goli dla Bournemouth, pomocnika Juniora Stanislasa.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.