Tego nikt się nie spodziewał. Arsenal Londyn przegrał na własnym terenie z Wigan Athletic. Przyjezdni bronią się przed spadkiem, ale na Emirates Stadium pokazali wielką ambicję.
Przed pierwszym gwizdkiem sędziego wydawało się, że losy spotkania są przesądzone. Trzeci w tabeli Arsenal Londyn miał bez większych problemów ograć Wigan Athletic. Drużynie gości mecz ułożył się jednak w fantastyczny sposób.
Po ośmiu minutach Wigan Athletic prowadziło już 2:0, a kibice na Emirates Stadium byli w ciężkim szoku. W 7. minucie Franco Di Santo uprzedził Wojciecha Szczęsnego i pokonał polskiego bramkarza.
Po minucie było już 2:0. Wydawało się, że Szczęsny złapał piłkę. Ale polski bramkarz został uprzedzony przez Jordi Gomeza i po raz drugi musiał wyjmować futbolówkę z siatki.
W 21. minucie spotkania Arsenal złapał kontakt. Tomas Rosicki bardzo dobrze dośrodkował, a w polu karnym świetnie piłkę głową uderzył Thomas Vermaelen. Do szatni obydwie drużyny schodziły przy minimalnym prowadzeniu Wigan Athletic.
W drugiej części meczu optyczną przewagę miał Arsenal. Jednak Wigan Athletic również przeprowadzało groźne akcje. Goście dowieźli korzystny wynik do końca meczu. Sensacja na Emirates Stadium stała się faktem.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.