Niespodzianką
zakończyło się sobotnie spotkanie drugiej kolejki ligi angielskiej
pomiędzy Burnley FC a Liverpoolem. Zespół prowadzony przez niemieckiego menedżera Juergena Kloppa przegrał 0:2 w wyjazdowym starciu z
beniaminkiem Premier League.
Juergen Klopp nie miał powodów do zadowolenia w trakcie meczu przeciwko Burnley
Obie
bramki dla Burnley padły jeszcze w pierwszej połowie rywalizacji.
Gospodarze spotkania na stadionie Turf Moor wyszli na prowadzenie już
w drugiej minucie gry: prawy obrońca Liverpoolu, Nathaniel Clyne,
niedokładnie zagrywał na własnej połowie, piłka trafiła pod
nogi Andre Gray’a, a ten błyskawicznie podał ją do ustawionego na
szesnastym metrze Sama Vokesa. Walijski napastnik przyjął piłkę i
obrócił się w kierunku bramki, po czym oddał precyzyjny strzał,
który zaskoczył Simona Mignoleta.
W
37. minucie zmagań bramkarz The Reds po raz drugi musiał wyciągać
piłkę z siatki. Steven Defour przeprowadził efektowny rajd przez
kilkadziesiąt metrów, po czym zagrał do ustawionego z prawej
strony Andre Gray’a. Napastnik Burnley zbiegł z piłką do środka
boiska, minął po drodze dwóch rywali, a następnie oddał płaski
strzał lewą nogą. W ten sposób 25-letni Anglik ustalił wynik
spotkania na 2:0 dla zespołu beniaminka Premier League.
Porażka
Liverpoolu na obiekcie Turf Moor z pewnością będzie jedną z
największych niespodzianek drugiej kolejki ligi angielskiej. W tej
chwili zespół prowadzony przez Juergena Kloppa ma w dorobku trzy
punkty i zajmuje dopiero dziewiąte miejsce w tabeli Premier League.
Burnley FC plasuje się na siódmej pozycji.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.