Szykuje się spektakularny powrót. Po kilku tygodniach pobytu w Argentynie i milczenia, skruszony Carlos Tevez postanowił wrócić do Anglii. Po tym jak Roberto Mancini ogłosił, że więcej nie zagra w jego zespole, po tym, jak nie doszedł do skutku transfer do PSG, po tym jak Manchester City ukarał go potężną grzywną finansową, Tevez ogłosił, że wraca i chce grać.
Jeszcze przebywając za oceanem udzielił obszernego wywiadu Fox Sports, którego fragmenty cytuje portal Sky Sports. Argentyńczyk ujawnił, że do pierwszej scysji między napastnikiem a menedżerem MC doszło jeszcze w 2010 roku po meczu z Newcastle, kiedy o mało nie skoczyli sobie do gardeł.
Tevez przestawił także własną wersję głośnych wydarzeń, które działy się w czasie meczu z Bayernem Monachium: – Rozgrzewałem się w pierwszej połowie, myślałem, że wejdę za Dżeko. Tak się nie stało, więc usiadłem na ławce. Mancini mnie zobaczył i zaczął krzyczeć, bym dalej się rozgrzewał. Potraktował mnie jak psa. Nie chciałem cały czas się rozgrzewać. Nigdy nie odmówiłem gry i walki dla klubu, ale winę i tak zrzucono na mnie. Potem menedżer wygadywał na mnie wiele przykrych rzeczy, ale postanowiłem walczyć. Wracam do Manchesteru i odbuduje swoją pozycję. Chcę pomóc wygrać mistrzostwo Anglii dla The Citizens.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.